Ruiny pod prądem

hejto.pl

Urbex nie śpi...

#urbex #historia #ciekawostki #fotografia #dolnyslask #tworczoscwlasna

Następny opuszczony obiekt, z noworocznej wycieczki po Dolnym Śląsku. Dzisiaj hotel, który skrywa niewytłumaczalną (dla mnie) ciekawostkę, ale o tym później. Najpierw, tradycyjny, rys historyczny.

Ta konkretna baza noclegowa powstała pierwotnie jako schronisko. Wybudowane w 1936r. o konstrukcji drewnianej, z kamiennym fundamentem. Budynek był parterowy, z funkcjonalnym, dużym poddaszem, przykryty dwuspadowym dachem. Wybudowano go w charakterystycznym stylu architektonicznym z rejonu Sudetów.

Hotel_Nad_Zapora_ruina_Pilchowice_7476815.jpgPo II wojnie, obiekt przejęło wojsko, które w tym rejonie zajmowało się przez kilka lat, rozminowywaniem terenu. 

W 1959r. budynek spłonął, zostawiając po sobie tylko kamienne, solidne fundamenty i główne schody. Postanowiono go odbudować. Ale myliłby się ten, kto myśli, że odbudowa polegała na odtworzeniu pierwotnej architektury.

Nie no... tyle to nie. Komuniści musieli to zrobić po swojemu, przy okazji pozbywając się tego co zostawili Niemcy, jeśli tylko nie spełniało jakiejś ważnej funkcji, jak pobliska zapora. Zatem kiedy trafiasz na pozostałości, już hotelu, który przejął funkcję schroniska, Twoim oczom ukazuje się coś kompletnie innego xD

IMG_1618.jpg"Współczesny" (iksde), budynek, wybudowano, na pozostawionych fundamentach, przy okazji zachowując charakterystyczne schody. W latach 60tych, hotel dysponował 58 miejscami noclegowymi. Na dole znajdowała się recepcja, kuchnia, restauracja, oraz chłodnia. W piwnicy były pomieszczenia gospodarcze, a pokoje na wyższych kondygnacjach.

IMG_1621.jpg

IMG_1627.jpgDziś to zwyczajna ruina. Niewiele pozostało sprzętów i artefaktów. Nie wiem do którego roku placówka funkcjonowała, ale jak to bywa z takimi obiektami, myślę, że dopadł ją dziki kapitalizm lat 90tych. Wystrój ścian, resztki mebli, wskazują na lata 80te, jednak, wiadomo, że takie miejsca noclegowe miały taki wystrój jeszcze długo po upadku komuny.

Widać też, że obiekt jest często odwiedzany przez miejscowych. Po pierwsze jest pełno graffiti, pod drugie, jak już opuszczaliśmy zwiedzanie, minęliśmy się z 10cio osobową grupką małoletnich. Ciekawe co tam szli robić? (° ͜ʖ °)

IMG_1628.jpg

IMG_1620.jpgWidoków nie ma żadnych, bo pomimo, że budynek stoi na wzgórzu, nad jeziorem, to cały teren porośnięty jest już lasem. Nawet z dołu, ledwie majaczy między drzewami. Tak w zasadzie to wypatrzyłem go przypadkowo, zwiedzając inne miejsce w okolicy. Nie miałem też drona ze sobą, więc nie mam żadnych zdjęć z góry, a okolica jest naprawdę urokliwa.

IMG_1635.jpgZ mojego reaserchu, wynika, że hotel padł, z powodu oddalenia od większych siedlisk ludzkich, nieustabilizowaniu wód jeziora, jego zanieczyszczeniu i braku dogodnej drogi dojazdowej. Dziś pewnie nie byłoby to problemem, ale trzebaby było wpompować w to niesamowitą ilość hajsu. Jednak ten hotel skrywa bardzo ciekawą, dla mnie zagadkę.

Kiedy już wychodziliśmy, została nam piwnica. Pięknie wyeksponowane wejście. Więc warto jeszcze na koniec tam zajrzeć.

IMG_1634.jpgI tu zaczyna się owa, moja zagwozdka. Drzwi do piwnicy szczelnie zamknięte. Ale słyszę, że coś buczy... Normalnie słyszę prąd... Co do k⁎⁎wy...

Czy ktoś mi może wyjaśnić, do ciężkiej cholery, dlaczego w tym miejscu, jest jak najbardziej świeża skrzynka elektryczna? Na dodatek działająca? 

IMG_9105.jpgByłem w różnych opuszczonych obiektach na urbexie, w których był prąd. Ale to były miejscówki, które nie były ruiną. To najczęściej coś mocno świeżego, niedawno opuszczonego, albo pilnowanego. Ale tutaj? Całkowicie wypruty budynek, bez okien, drzwi, z jakimiś fragmentami pozostałości ale z prądem w piwnicy? 

Peszel z kablami idzie wzdłuż korytarza piwnicy, do wyjścia i znika w stropie. Jeśli ktoś z was jest mi w stanie to wyjaśnić, to proszę o komentarz, bo ja jestem gupi w tym momencie (° ͜ʖ °)

Żeby to jeszcze bardziej wam przekazać, wklejam link do klipu z telefonu, gdzie pokazuję, jak to wszystko jest zamontowane.

https://streamable.com/6hxzds

Na sam koniec jeszcze wrzucam porównanie, jak hotel wyglądał w czasach użytkowania i jak my go zastaliśmy.

Degradacja absolutna...

Tymczasem, zapraszam do komentowania i widzimy się na następnej miejscówce. 

Stay Tuned (° ͜ʖ °)

Hotel_Nad_Zapora_ruina_Pilchowice_10367266-down.jpg

hejto.pl

Komentarze (25)

@PlatynowyBazant nie sprawdzałem. Tą skrzynkę zauważyliśmy już po eksploracji całego budynku. Ale nie sądzę, bo większość kabli była wypruta, albo wywalona ze ściany. Biorąc pod uwagę, że tam są schadzki młodzieży, to o wypadek byłoby nie trudno.

@PlatynowyBazant no jest to jakaś myśl. Ale gdyby to było prywatne i ktoś zacząłby remont od podpięcia prądu, to sądzę, że by ogrodził teren.

@PlatynowyBazant Wątpię, bo licznik "mrugał" - czyli coś ciągnęło prund. I to tak dosyć mocno patrząc po częstotliwości mrugania.

Mógłby to by być jakiś grzejnik albo osuszacz, ale strzelam, że po prostu gdzieś niedaleko jest jakiś węzeł telekomunikacyjny - BTS albo wzmak dla światłowodu.

@Klamra @Syster więzienia CIA.

Drzwi do piwnicy szczelnie zamknięte. Ale słyszę, że coś buczy... Normalnie słyszę prąd... Co do kurwy...

Solidne te drzwi?

Nie widziałeś jakiejś drabinki na dach?


Fajnie takie miejsca przypadkiem trafiać.

@Opornik drzwi jak drzwi. Dwuskrzydłowe, zamknięte. Ale urbex nie polega na włamywaniu się lub niszczeniu, więc tylko nacisnąłem klamkę, żeby sprawdzić. Na dachu nic nie ma (° ͜ʖ °)

@Klamra nie no jasne że nie. Ale Ciekawe, jak ktoś wspomniał, prąd to ciągnie coś tam na górze musi być.


Od siebie tylko dodam że skoro to był obiekt wojskowy... Z nimi to różne cyrki odchodzą, ich linii itd. na geoportalu ze świecą szukać, wiem co mówię.

Teoria że nadal tam coś knują jest może naciągana, ale wcale nie zerowa.


Fajna okolica, muszę kiedyś odwiedzić.

wydaje mi się, że gdyby to było telekomunikacyjne, to gdzieś byłoby logo operatora, ale mogę się mylic.

@Rafau rzadko się zdarza na antenach jakakolwiek informacja, jak już to drzwiach czegoś na wzór serwerowni jest numer kontaktowy. A już na pewno nie na skrzynce elektrycznej.

@-nvm- w moim mieście na ogół w blokach są naklejki, do kogo skrzynka należy. Ale to też wynika z tego, że w jednym bloku jest kilku operatorów.

@Klamra wg mnie ta rozdzielnia musi tutaj zostać bo zasila coś jeszcze. Teren górzysty i ruiny hotelu są tylko punktem który był zasilany z tej odnogi.

To można sprawdzić na mapach geodezyjnych - jeśli znasz mniej więcej lokalizację. Jeśli Ci się nie chce podeślij na PW lokalizację - rzucę okiem.

@Klamra Hotelokawiarnia padła z bardzo prozaicznego powodu. W latach 90 obiekt dostał się w prywatne ręce i nie było opcji na to żeby to się finansowo kleiło. Książki podają że problemem było zaopatrzenie w wodę pitną. Oryginalny wodociąg przechodził pod dnem pobliskiego zbiornika zaporowego i zwyczajnie nie nadawał się do użycia zgodnie ze współczesnymi standardami. O ściekach nie wspominając. Tyle że to podobno legendy. Zgodnie z geoportalem tam jest studnia i szambo.


Pomimo że miejsce ma potencjał to jest to potencjał teoretyczny. Jak większość "dolnośląskiego pasa rdzy" to w teorii jest super miejscem gdzie turystyka mogłaby kwitnąć, a w praktyce to zadupia z których ludzie uciekają. W dzisiejszych czasach ten hotel zwyczajnie nie ma racji bytu. Dojazd słaby, jedyna droga dojazdowa przez zaporę może zostać zamknięta, wody i kanalizacji brak a jedyne co jest to prąd. Jak ktoś trochę się pokręci po Dolnym Śląsku to szybko zauważy że takie "miejsce z potencjałem" to praktycznie w co drugiej wiosce by znalazł - pałace, dworki i inne cuda. A w praktyce to są wiochy przy niewielkich miasteczkach w których, jak to mówią, "ciężko jest". Żeby nie napisać wprost że to miejsca bez perspektyw bo sam bym chciał żeby było inaczej.


Odnośnie skrzynki elektrycznej - w tamtym regionie skrzynka elektryczna w środku pola to nic niezwykłego. Znacząco podnosi wartość nieruchomości a koszty utrzymania takiego czegoś nie są duże. Zdecydowanie łatwiej utrzymać sieć elektryczną niż ciągnąć nową.

@JakTamCoTam to zwykły funkcjonalny budynek. A co do brutalizmu, to oczywiście Twoje zdanie. Mi się akurat brutalizm podoba. Choć tego budynku bym nie stawiał na równi, z jakimiś wyrachowanymi, lub ciekawymibryłami tego nurtu

Zaloguj się aby komentować