Rozumiem bycie antykapitalistą w 21 wieku bo sam nim jestem, ale bycie marksistą to już kompletne nieporozumienie. To trochę tak jakby w erze kalkulatorów głosić wyższość liczydła, albo w erze poczty elektronicznej dalej próbować się komunikować za pomocą gołębi. Marksizm jest kompletnie przestarzały ideologicznie i choć pewne tezy Marksa mogą być "ponadczasowe" o tyle całość jego teorii nadaje się już tylko do politycznego muzeum. Większość jego doktryny jest warta poznania jedynie jako ciekawostka historyczna.


#polityka #antykapitalizm #filozofia

b01146ae-1831-4263-9104-9ea5fe1b0139

Komentarze (35)

Dostaniesz szoku pourazowego jak się zorientujesz że 70% tekstów lenina opisuje 2026r ( ͡° ͜ʖ ͡°) z karolem jest jeszcze bardziej po drodze.

Co do analogii kalkulatora i komputera - oba urządzenia opisują te same zależności tak jak komputer vs pióro wyrwane z gęsiej d⁎⁎y.

Narzędzia się zmieniają a kapitalizm nie

@SUQ-MADIQ Jak nie zmienia jak zmienia. Kapitalizm 19-wieczny oparty na przemyśle i etyce protestanckiej, a kapitalizm 20-wieczny oparty na usługach i konsumpcji i współczesny późny kapitalizm który powoli przekształca się w technofeudalizm są od siebie mocno różne i mówi o tym sama współczesna lewica. Marks pomylił się w wielu kwestiach jak chociażby konieczność historyczna rewolucji oraz nie przewidział, że robotnikom na zachodzie faktycznie zacznie się żyć lepiej. A analogia jest słuszna o tyle, że gołąb i liczydło są przestarzałymi narzędziami bo tym są właśnie ideologie jak marksizm. To intelektualne narzędzia pozwalające nam rozumieć świat. Gdy przestają być adekwatne do zachodzących zmian to się je wyrzuca i zastępuje lepszymi.

@Al-3_x co to ideologia?


Jak zwykle ignorujesz treść dzieła żeby bawić się w porównywanie wajbów, jakby filozofowie nie tworzyli aparatów analitycznych, rozwijanych dalej. Jesteś wyjątkowo takim pseudointeligentem, że chat gpt jest od ciebie lepszy w pisaniu takich bzdur.

@gwf-hegel-fangirl

co to ideologia?


Odpowiem ci na to pytanie to może się w końcu odczepisz ode mnie w tym temacie. Definicji ideologi było wiele i sam Marks miał jedną związaną z pojęciem fałszywej świadomości klasy pracującej która przyjęła wizje świata klasy panującej. Ja jednak nie posługuje się definicją Marksa. Moje rozumienie ideologii nawiązuje do definicji Józefa Kosseckiego. Zauważył on, że planowanie prowadzenia wojny wyróżnia poziomy taktyczne, operacyjne i strategiczne. Uważał, że można te terminy odnieść też do polityki, ale dodał właśnie jeszcze jeden nadrzędny poziom planowania czyli ideologiczny. Ideologia według niego wyznaczała cele konkretnego ruchu politycznego (w przypadku komunistów była to budowa społeczeństwa bezklasowego, a w przypadku liberałów obrona i rozszerzanie na resztę świata idei wolności jednostki i demokracji na świat, a celem konserwatystów jest zachowanie tradycji). Strategia polityczna odnosi się do metod realizacji tych ideologicznych celów. Nie jest to jednak definicja według mnie idealna bo ideologia nie tylko wyznacza cele, ale i też daje pewien aparat pojęciowy umożliwiający poznanie świata i zachodzących w nim procesów. Sam Kossecki przyznaje, że przed wyznaczeniem do czego ideologia ma dążyć odbywa się tak zwane rozpoznanie ideologiczne. Gdybym miał więc powiedzieć czym jest ideologia powiedziałbym, że jest to intelektualne narzędzie umożliwiające poznanie aktualnej rzeczywistości społecznej i w oparciu o tą wiedzę wyznaczające cele jej przekształcenia. Nie jest to definicja doskonała, ale jest to pewien przekład mojego intuicyjnego rozumienia ideologii na bardziej teoretyczną wiedzę. Tym właśnie różni się ideologia od zwykłej teorii filozoficznej, że posiada ambicje wprowadzenia zmian, a nie jedynie poznaniem. Nie każda władza moim zdaniem posiada konkretną ideologie. Putin moim zdaniem nie ma żadnej ideologii lub jest ona wyjątkowo niejasna. Łukaszenko podobnie. Obaj bowiem nie dążą do przekształcenia świata tylko zachowania władzy dla samej władzy. Moje założenie dodatkowe jest takie, że ideologia ma służyć ogółowi, a nie interesowi jednostki i lider który wyznaje daną ideologie sam się jej podporządkowuje. W momencie gdy ideologia zaczyna być traktowana instrumentalnie to zaczyna tracić swój pierwotny sens istnienia.

@Al-3_x Zacznijmy od Marksa którego widocznie nie czytałeś również. Filozofia Marksa była materialistyczna. W "niemieckiej ideologii" opisuje tworzenie się konceptualnej bazy poprzez codzienność doświadczenia. Ten zbiór konceptów czy pojęć z czasem jawi się jako naturalny, przedhistoryczny, by wlec się za ludźmi jak duch, manifestując zbiór interpretacji które legitymizują status quo. Paradoksalnie to bardzo współczesne dzieło w swoim tonie, a niektóre zdania brzmią jak wyrwane z prac Judith Butler. Gdy piszesz o tej koncepcji jako dwie grupy które mają pomysły o świecie, niestety zamieniasz ciekawe dzieło które używa niefortunnego słowa "ideologia" w dokładnie to o czym pisał Marks, czyli redukowanie złożonych analiz do jednego prostego zagadnienia. Czynisz ją głupią poprzez spłycanie jej ciasnotą swojego umysłu, by deklarować wygraną nad tym co profesjonalnie zwiemy chochołem. Pierdolisz w skrócie.


Co do twojej definicji ideologii, to jest oczywiście idealistyczna, całkowicie ignorująca realia w jakich myśli operują. Wyrywasz myśli z ich środowiska, czynisz z nich sztuczne abstrakcje, a potem aplikujesz wobec historii i społeczeństwa, wybierając co akurat pasuje ci do wcześniej urojonych wniosków. Grupa deklarująca się jako - weźmy tych socjalistów - nie jest socjalistami metafizycznymi, tylko produktami kultury które auto identyfikują się z pewnymi frazami deklarującymi wartości czy opisywanie świata. Skąd pogląd że autoidentyfikacja definiuje ludzkie działania? Jest to oczywiście nieoderwalna część idpolu, co byś wiedział gdyby coś ci tam stykało w mózgu. Nie wiesz, bo pierdolisz co ci ślina na język przyniesie.


Socjaliści wyżej wspomnieni mają złożony aparat poznawczy(jak każdy niewątpliwie), w którym autoidentyfikacja może ich popychać do zaznajamiania się z pewnymi myślami, tak masowa redefinicja wartości pomimo otoczenia jest bardzo trudna i we większych grupach taki proces po prostu nie zachodzi i postulowanie że zachodzi jest ahistoryczne. Dochodzimy więc do sedna problemu twojej pseudo definicji, czyli ideologia jako nadrzędna myśl. Ludzka świadomość nie operuje jako hierarchiczna maszyna które idzie stałym protokołem, w którym da się wgrać konkretne nadrzędne narzędzie. Jak zwykle o tego sprowadza się twoja definicja. Stąd też bierze się bieda intelektualna tego co tutaj wypisujesz. W jaki sposób taka nadrzędna myśl miałaby funkcjonować? Skąd w ogóle pomysł że taka nadrzędna myśl istnieje? Czy czytasz książki krytycznie? ( to akurat żart bo wiem że nie czytasz)

@gwf-hegel-fangirl

Filozofia Marksa była materialistyczna.


No co ty nie powiesz. To nawet wiedzą osoby które Marksa nie czytały faktycznie wcale (a ja go trochę czytałem). Jak będziesz dalej podchodzisz do mnie z tą idiotyczną arogancją to cie zwyczajnie zablokuje bo mnie już irytujesz.


W "niemieckiej ideologii" opisuje tworzenie się konceptualnej bazy poprzez codzienność doświadczenia.


Ale nie streszczaj mi teraz filozofii Marksa bo od samego początku ci napisałem, że moja definicja pojęcia "ideologii" nie odnosi się do tego jak on rozumiał ten termin i przytoczyłem go jedynie po to by to wykazać.


Gdy piszesz o tej koncepcji jako dwie grupy które mają pomysły o świecie


Oczywistym jest, że uprościłem to jak Marks rozumiał ideologie bo nie omawiałem tu tego zagadnienia. Jak mówiłem przytoczyłem go tylko po to by wyznaczyć wstępne rozróżnienie.


Grupa deklarująca się jako - weźmy tych socjalistów - nie jest socjalistami metafizycznymi, tylko produktami kultury które auto identyfikują się z pewnymi frazami deklarującymi wartości czy opisywanie świata.


Nie stwierdziłem bynajmniej, że ideologia funkcjonuje w próżni. Stwierdziłem co najwyżej, że jest ona świadomym tworem, ale powstaje ona w oparciu o właśnie wcześniejsze rozpoznanie ideologiczne. Ideologia więc jak najbardziej kształtuje się w obrębie określonej rzeczywistości społecznej którą opisuje, ale daje właśnie też pole do jej przekształcenia.


we większych grupach taki proces po prostu nie zachodzi i postulowanie że zachodzi jest ahistoryczne.


Jak mówiłem nie twierdzę, że ideologie powstają w próżni. Z drugiej strony uważam, że człowiek posiada pewną autonomie co oznacza, że choć pozostaje związany z określoną kulturą to nie jest jej jedynie produktem, ale i też współtwórcą. Człowiek w obrębie kultury niczym nietzscheański nadczłowiek jest zdolny tworzyć coś nowego. Inaczej świat stałby w miejscu. Ideologia jest jedynie tego intelektualnym wyrazem.


Ludzka świadomość nie operuje jako hierarchiczna maszyna które idzie stałym protokołem, w którym da się wgrać konkretne nadrzędne narzędzie.


Jak ma się ustalone priorytety i cele to się tak właśnie funkcjonuje. Kwestia rygoru i samodyscypliny.


W jaki sposób taka nadrzędna myśl miałaby funkcjonować?


Jaka znowu nadrzędna myśl? Nie bardzo rozumiem co masz na myśli kiedy używasz tego terminu. Człowiek moim zdaniem jak najbardziej posiada nadrzędne wartości czy cele, ale nie wiem czym miałaby być nadrzędna myśl.

@Al-3_x jak wiesz że Marks jest materialistą to jak ci wiatr hula między uszami że opisujesz jego poglądy jakby był idealistą? Nie rozumiesz co się do ciebie pisze bo jesteś kretynem.


nie streszczaj mi teraz filozofii Marksa

Chłopie, robisz z Marksa idealistę, mówisz że się z nim nie zgadzasz, i robisz idealizm z innej strony. Zanim odpiszesz, poświęć minutę nad myśleniem, możesz się postarać nie pierdolić od rzeczy nonstop?


Oczywistym jest, że uprościłem to jak Marks

Nie uprościłeś tylko pierdoliles, a uproszczenie to mała część procesu debilizmu analitycznego


Dalej pierdolisz rzeczy sprzeczne z treścią wpisu co się sprowadza do tego że wierzysz w wolną wolę więc ideologia coś robi? Chuj wie bo nie umiesz pisać składnię żeby sobie nie zaprzeczać ze zdania na zdanie. Pierdolenie


Jaka znowu nadrzędna myśl? Nie bardzo rozumiem co masz na myśli kiedy używasz tego terminu. Człowiek moim zdaniem jak najbardziej posiada nadrzędne wartości czy cele, ale nie wiem czym miałaby być nadrzędna myśl.

To co robi społecznie idologia, co ona robi czym jest? Tak wyjaśniasz żeby nic nie powiedzieć jak zwykle i podważać wszystko co wcześniej napisałeś żeby się rakiem wycofać ze wszystkich stwierdzeń. A i na koniec oskarż że nie rozumiem nic bo używasz słów przygodnie. To co robi ideologia społecznie, słucham? Jak funkcjonuje? Czemu nie odpowiadasz na proste oczywiste pytania tylko piszesz potok słów bez sensu z których się wycofujesz?

@gwf-hegel-fangirl

Chłopie, robisz z Marksa idealistę, mówisz że się z nim nie zgadzasz,


Ty dalej o tym Marksie xD No nie da się ciebie poważnie traktować. Ja w ogóle tu nie próbowałem polemizować z Marksem tylko stwierdziłem, że moje rozumienie pojęcia ideologii jest inne od niego.


Nie uprościłeś tylko pierdoliles,


Przedstawienie ideologii jako fałszywej świadomości klasy proletariackiej jest jak najbardziej zgodne z tym co stwierdził sam Marks. Po prostu nie rozwinąłem tego wyjaśnienia dotyczącego na czym ta fałszywa świadomość polega czyli na pojmowaniu zastanych stosunków produkcyjnych jako naturalnych. Teraz po prostu zamiast odnieść się do głównego tematu dostałaś obsesji na punkcie kwestii czy poprawnie rozumiem myśl Marksa.


To co robi społecznie idologia, co ona robi czym jest?


Co robi ideologia? No różnie z tym bywa. Może mobilizować ludzi do działania w celu realizacji określonego celu jeśli zyskuje na popularności, albo nie robić tego jeśli nie zyskuje na popularności. Jeśli pytasz mnie czy ideologia może wpływać na system wartości danej jednostki albo wpływać jakie cele sobie ona wyznacza no to jest prawda. Czy ideologia może wpływać na społeczeństwo? No też jak najbardziej. Ludzie często jednoczą się wokół wspólnego celu. Nie wiem czy istnieje hierarchia myśli, ale jak najbardziej istnieje hierarchia uczuć i pewnym pojęciom przypisujemy większe znaczenie emocjonalne niż innym. To właśnie od wywoływania tych silnych emocji zależy w dużej mierze sukces poszczególnych ideologii czy religii. Gdy dla przykładu poszczególni chrześcijanie postrzegają Jezusa jedynie na gruncie intelektualnym, a nie aktywnie przeżywają doświadczenie sacrum to nie różnią się aż tak bardzo od ateistów.


Nie mówię oczywiście, że człowiek nie może dojść do przekonania o słuszności danej ideologii poprzez analizy logicznych argumentów za nią stojących. Po prostu mówię, że siła dążenia do zrealizowania celów danej ideologii jest już kwestią zaangażowania emocjonalnego i woli. Jak najbardziej jedna wola może być nadrzędna względem innych. Jeśli jednak przez pojęcie hierarchii myśli rozumiesz ideę istnienia określonego systemu myślowego według którego jednostka rozumie świat to również jestem zdania, że coś takiego istnieje. Człowiek może posiadać określony model wizji tego jak świat funkcjonuje w swojej głowie i przez jego pryzmat interpretować poszczególne wydarzenia i ideologia może takiego modelu dostarczyć. W tym sensie zgadzam się z Gadamerem, że czyste i neutralne doświadczenie nie istnieje.

@Al-3_x To jest niesamowite, że potrafisz podać kilka definicji tego terminu, żadna się ze sobą nie zgadza. Raz to narzędzie analityczne które kreuje świat poznawczy, a teraz to po prostu myśli które można akceptować bądź nie.


Słowo "ideologia" nie funkcjonuje w ten sposób w rozumieniu potocznym, ani akademickim. Ideologia odnosi się do jakiegoś przetwarzania świata w którym obraz jest w jakiś sposób zakrzywiony. Dlatego jest to problematyczny koncept, bo wymaga pewnej dozy naiwnego realizmu poznawczego. To jak ty to przedstawiasz z kolei jest amalgamatem twojej idiotycznej definicji - ideologia to myśli/narzędzie tworzenia wartości - bo skaczesz między elementami analitycznymi jednej i drugiej definicji, jak ci wygodnie. Stąd to co wynika z twoich poglądów to pustka, bo nie jesteś w stanie opisać co masz na myśli, bo nie masz nic na myśli, nie masz teorii, ty masz emocje które przypisujesz wobec nazwisk filozofów. Traktujesz to jak grę w pokemony ignorując treść.


Przedstawienie ideologii jako fałszywej świadomości klasy proletariackiej jest jak najbardziej zgodne z tym co stwierdził sam Marks

Jak to jest że masz tak dużo do powiedzenia na temat Marksa mimo że nie czytałeś jego prac na ten temat? Reprezentujesz powszechny pogląd na temat tego czym jest ideologia, mimo że marks mówił o mechanizmach legitymizujących status quo, które nie są celowo narzucane, nie ma tu intencjonalności. To produkt materialnej relacji, bo jakżeby człowieka ze świata wyrwać?

@gwf-hegel-fangirl

Jak to jest że masz tak dużo do powiedzenia na temat Marksa mimo że nie czytałeś jego prac na ten temat?


Przecież ci napisałem, że kilka jego prac czytałem i niedługo zabieram się za czytanie Kapitału. Czytałem też innych marksistów.


które nie są celowo narzucane, nie ma tu intencjonalności. To produkt materialnej relacji, bo jakżeby człowieka ze świata wyrwać?


Tu pogadałbym o Gramscim i metapolityce, ale ja w ogóle nie chciałem poruszać wątku Marksizmu więc tego nie zrobię.

@gwf-hegel-fangirl 

Słowo "ideologia" nie funkcjonuje w ten sposób w rozumieniu potocznym


Mało mnie to interesuje.


ani akademickim.


A to jeszcze mniej. Zwykłe użycie argumentów ad populum i ad auctoritatem. Pytałaś mnie jak ja rozumiem to pojęcie więc ci na to odpowiedziałem i odniosłem się do definicji polskiego cybernetyka społecznego Józefa Kosseckiego.


Raz to narzędzie analityczne które kreuje świat poznawczy, a teraz to po prostu myśli które można akceptować bądź nie.


Po pierwsze ideologia to nie myśli. Po drugie oczywistym jest, że choć ideologia dostarcza człowiekowi konkretnej wiedzy na temat świata i system pojęć oraz intelektualnych narzędzi przez które człowiek może konkretne wydarzenia interpretować to tych ideologii jest sporo. Człowiek który posiada już określoną ideologie (na przykład marksizm) będzie sceptycznie podchodził do innych ideologii (jak liberalizm) i je odrzucał. Założenie jest jednak takie, że człowiek posiada pewną autonomie poznawczą. Ma pewne wrodzone zdolności poznawcze jak zmysły czy rozum czyli mowę wewnętrzną. Ideologia jest czymś zewnętrznym i człowiek może ją poddać refleksji. Może się zdystansować od określonych dogmatów (choć to czasami trudne) i zauważyć pewną sprzeczność między tym co mu obiecano i co dostaje (jak to miało miejsce w państwach bloku wschodniego). Konkurencyjne ideologie mogą wydawać mu się wtedy bardziej atrakcyjne. Jest jeszcze warstwa emocjonalna, a więc i propagandowa. Przekaz konkurencji może nieść silniejszy ładunek emocjonalny. No mógłbym tak się długo rozpisywać w tym temacie. Też kwestia jest taka, że należy rozróżniać ideologie i kulturę. To jest coś czego ty nie robiłaś, a ja tak.

@Al-3_x czytałeś bez zrozumienia bo masz problemy natury poznawczej czy nie czytałeś? A że cię nie interesuje treść książek - opinia środowiska akademickiego - to widać w wpise

@Al-3_x 

Po pierwsze ideologia to nie myśli.

CZYM jest ideologia jeżeli można ją akceptować, zmieniać, przyjmować wedle woli? Czym się twoje idiotyczne zrozumienie słowa ideologia różni od opinii na jakiś temat, albo zbiór tematów?

Człowiek który posiada już określoną ideologie (na przykład marksizm) będzie sceptycznie podchodził do innych ideologii (jak liberalizm)

Czyli ideologia to opinia o świecie. Świetnie. Problem jest jak zawsze ten sam, wymyślisz jakąś idiotyczną definicję, potem cytujesz źródła które używają słowa ale treściowo mówią o czymś innym, po czym wyciągasz wnioski oparte o analizę w tych źródłach, o ile w ogóle je przeczytasz bo z tym bywa różnie. Zobrazuję ci analogią ale i tak pewnie nie dotrze. Wymyślisz sobie że "człowiek ma cztery łapy i ogon", przeczytasz w podręczniku o kulturze ludzkiej że ludzie używają kończyn żeby gestykulować, po czym przychodzisz na hejto wypisywać o tym że ludzie machają ogonami w celach społecznych, co jest manifestacją bycia w czasie Heideggera. A jak ktoś powie że ani autor ani środowiska jakiekolwiek nie mówią tak o temacie to mówisz że cię to nie interesuje bo jesteś takim wybitnym filozofem.


A twoje pojęcie ideologii jako coś zewnętrznego wobec człowieka to jest śmiech na sali, naprawdę. Jak rozróżnić koncepty wykreowane przez kulturę by stabilizować status quo od konceptów zewnętrznych? Czy człowiek jest oderwany od wszystkich konceptów w swojej woli i tak dalej? Przecież ty nawet nie umiesz zdefiniować wolnej woli, nawet jej opisać. Przecież miałeś problem opisać czym się różni transcendencja od immanencji, ale opierasz wszystko o właśnie terminy których nie rozumiesz. Wyjaśnij jaki ma sens ten potok słów który wypluwasz.

@gwf-hegel-fangirl Nie mam ochoty ci udowadniać co czytałem, a co nie i co czytałem ze zrozumieniem i prawdę mówiąc mało mnie interesuje twoja opinia w tym temacie.

@gwf-hegel-fangirl

CZYM jest ideologia jeżeli można ją akceptować, zmieniać, przyjmować wedle woli? Czym się twoje idiotyczne zrozumienie słowa ideologia różni od opinii na jakiś temat, albo zbiór tematów?


I właśnie dlatego nie lubię z tobą dyskutować ani czy wyjaśniać różnych rzeczy. Pytałaś mnie czym jest ideologia, napisałem ci to, ale ty zwyczajnie nie rozumiesz co ja do ciebie pisze bo mówisz zupełnie innym językiem i trzeba ci wszystko wyjaśniać od podstaw.


Więc jak wiadomo człowiek opisuje świat poprzez język. Gdy myśli to prowadzi monolog wewnętrzny dlatego myślenie Gadamer nazywa mową wewnętrzną. Gdy prowadzi rozmowę z Innym to wtedy język umożliwia wzajemnie zrozumienie i wymianę myśli co można określić jako intersubiektywne porozumienie. Dzięki myśleniu człowiek może wnioskować na temat różnych rzeczy. Może w ten sposób wydawać opinie na temat świata. Mogą być one bardziej odkrywcze lub mniej. Połączenie takich opinii w większy, spójny system wiedzy jednostki na temat świata dało moim zdaniem początek filozofii. W momencie gdy jednak ktoś spisuje i rozpowszechnia swoją filozofie to ta już żyje swoim własnym życiem i funkcjonuje w rzeczywistości intersubiektywnej. Opinie są prywatne, ale wielkie systemy filozoficzne już nie. Ideologia nie jest tylko opinią czy filozofią ze względu na dwa warunki które podałem ci na początku i które pominęłaś bo jest zwykłą ignorantką. Ideologia wyznacza cele działania i ma ambicje nie tylko oceny rzeczywistości, ale i jej przekształcenia. Dlatego marksizm jak i tradycjonalizm są ideologiami bo oba nurty myślowe mają pewne wizje jak powinien świat wyglądać i próbują to urzeczywistnić. Natomiast po drugie ideologia nie jest kwestią prywatną i nie powinna służyć interesowi jednostki. W tym sensie ideologie też współistnieją w przestrzeni intersubiektywnej, a nie tylko prywatno-myślowej jak zwykłe opinie.

@gwf-hegel-fangirl No i ogólnie to jak ja rozumiem pojęcie słowa ideologia może ci się nie podobać, ale jest jak najbardziej oparte na definicji Józefa Kosseckiego. Jak mi nie wierzysz to tu masz link do jego pracy.


http://autonom.edu.pl/publikacje/kossecki_jozef/naukowe_podstawy_nacjokratyzmu-tiff.pdf


I jest też w praktyce zgodna z powszechną definicją.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Ideologia


Ideologia – zbiór poglądów i światopogląd do całościowego interpretowania i przekształcania świata.


Mało kto raczej rozumie współcześnie ideologie jak Marks.

@Al-3_x Jakbyś zamiast cytowania polskiej Wikipedii, co i tak jest poniżej jakiegokolwiek komentarza, spojrzał do angielskiej Wikipedii, może byś zauważył że ideologia to nie jest przyjęty zbiór poglądów - opinia, tylko post hoc przypisywany zbiór poglądów jako narzędzie używane w tłumaczeniu działań, jako konceptualizacji tożsamości grupy. Jest dokładnie tą abstrakcją o której pisałam na początku, ale ciebie czytanie w obcych językach męczy, więc może po polsku czytaj rzetelna źródła a nie polską kurwa Wikipedię klaunie pierdolony.


Pytałaś mnie czym jest ideologia, napisałem ci to, ale ty zwyczajnie rozumiesz co ja do ciebie pisze bo mówisz zupełnie innym językiem i trzeba ci wszystko wyjaśniać od podstaw

Chłopie, napisałeś kilka sprzecznych ze sobą definicji, powiedziałeś że cię nie interesuje jak się to akademicko nazywa mimo że się na akademickie źródła powołujesz, a jak ci wytykam że nie masz spójnego poglądu i wyciągasz wnioski poprzez skakanie między definicjami, przez co całkowicie wypaczasz sens dzieł na które się powołujesz, a więc tracisz podstawę analityczną na których rzekomo je budujesz, to zarzucasz mi że to ja mam problemy językowe. Kurwa wstyd i żal mi marnować czas na te twoje wypociny pseudointeligencie.


cytując twój tekst:

Pojęcie ideologii ma w tych rozważaniach znaczenie ogólne i oznacza systemy norm społecznych wytyczających zasadnicze cele działań społeczeństwa jako systemu autonomicznego.


wytyczał zasadnicze cele działań społecznych ludności ZSRR, czy nazizm, który wytyczał cele działań III Rzeszy, ale także obrona wolności, praw człowieka, szerzenie systemu demokratycznego i po- prawności politycznej - które wytyczają zasadnicze cele USA i UE oraz innych państw współczesnej demokracji w stylu zachodnim. Walka społeczna toczy się zarówno w sferze ideologicznej jak i politycznej, ekonomicznej oraz propagandowej.

Czyli ideologia to wartości grup. Powiedz mi w jaki sposób można siebie samego przekonać żeby zmienić swoje wartości xD ty to kochasz cytować chyba że trzeba konkretne słowa przeczytać ze zrozumieniem

@Al-3_x Ty masz kurwa tupet pisać że nie rozumiesz mojego poglądu o nadrzędnej myśli i hierarchii działań, gdy cytujesz pracę która dosłownie stawia ideologię jako najwyższy szczebel hierarchii działań.

  • ideologia → strategia → sztuka operacyjna → taktyka

Ideologia, w rozumieniu socjocybernetycznym, wytycza zasadnicze cele wszelkich działań społecznych

KURWA ty jesteś bezczelny

@gwf-hegel-fangirl

Ty masz kurwa tupet pisać że nie rozumiesz mojego poglądu o nadrzędnej myśli


Ja po prostu nie bardzo rozumiem co masz na myśli mówiąc "nadrzędna myśl". Jeśli chodzi o hierarchie działań to jak najbardziej ideologia ma pierwszeństwo. Dosłownie napisałem to na samym początku xD

@Al-3_x I jak taka nadrzędna myśl się manifestuje poza książkami? na przykład rządy zachowują się spójnie, członkowie grup nie wszystko interpretują poprzez perspektywę ideologii ... przecież to jest jakiś idiotyzm społeczny, skąd ten pogląd się bierze? jeszcze trochę i będziesz mówił o ewolucyjnej psychologii xD

@gwf-hegel-fangirl


Jakbyś zamiast cytowania polskiej Wikipedii

Definicja ta jest oparta na polskim słowniku PWN. Widocznie anglicy i Polacy różnie rozumieją to pojęcie co mnie nie dziwi i może w tym tkwi źródło naszego nieporozumienia. W końcu mieszkasz w angli o ile dobrze pamiętam.


spojrzał do angielskiej Wikipedii, może byś zauważył że ideologia to nie jest przyjęty zbiór poglądów - opinia, tylko post hoc przypisywany zbiór poglądów jako narzędzie używane w tłumaczeniu działań, jako konceptualizacji tożsamości grupy.


https://en.wikipedia.org/wiki/Ideology


An ideology is a set of beliefs or values attributed to a person or group of persons, especially those held for reasons that are not purely about belief in certain knowledge, in which "practical elements are as prominent as theoretical ones".


Mowa, że ideologia dotyczy wierzeń grupy lub pojedynczej jednostki więc raczej ta definicja wykracza to poza rozumienie ideologii jako konceptualizacji tożsamości grupy.


Czyli ideologia to wartości grup.


Duże uproszczenie tego co napisałem, ale już mniejsza.


Powiedz mi w jaki sposób można siebie samego przekonać żeby zmienić swoje wartości xD


Normalnie? Właściwie ci to już wyjaśniłem wcześniej. To nie jest takie trudne jak się wydaje o ile rozumie się pojęcie "autorefleksja" poprawnie.

@gwf-hegel-fangirl @gwf-hegel-fangirl


na przykład rządy zachowują się spójnie, członkowie grup nie wszystko interpretują poprzez perspektywę ideologii


Dość.

492215af-f4b9-4c3c-b2f4-0557b3d04f76

@gwf-hegel-fangirl Mówisz o sobie? Czy ty dosłownie twierdzisz, że człowiek nie ma możliwości zmienić własnych wartości? Albo, że nie istnieją grupy ludzi zjednoczonych wokół wspólnej ideologii?

@gwf-hegel-fangirl Zanim byłem nacjonalistą to byłem wcześniej liberałem, wcześniej komunistą, a jeszcze wcześniej fanem Korwina. Moje nastoletnie lata to ciągła zmiana poglądów i to często sprzecznych z poglądami osób z mojego otoczenia. Co więcej nawet w okresie nacjonalizmu byłem początkowo bardziej konserwatywny, ale pod wpływem przeczytania pewnej książki stałem się stopniowo bardziej tolerancyjny chociażby względem mniejszości seksualnych. Polski psychiatra Kazimierz Dąbrowski opisał proces zwany dezintegracją pozytywną. Jego zdaniem człowiek rozwija się pod wpływem fizjologii organizmu, uwarunkowania społecznego i właśnie wewnętrznej sile autokreacji który odpowiada za zdolność do samorozwoju i woli doskonalenia się. Człowiek w fazie początkowej jest dziecięcym narcyzem skupionym na własnych potrzebach (jak to dziecko), ale wchodzi w konflikt z otoczeniem co prowadzi do cierpienia i dezintegracji jego początkowej osobowości, a potem ponownej integracji w fazie drugiej gdzie człowiek staje się bardziej prospołeczny, nawiązuje trwałe relacje i liczy się bardziej z opiniami innych ludzi z jego otoczenia. Są to jednak zmiany skierowane na funkcjonowanie zewnętrzne, a nie wewnętrzne. Z czasem pojawia się jednak kolejna dezintegracja gdzie pojawia się wola samorealizacji i dążenie do uporządkowania życia wewnętrznego co prowadzi do kolejnego konfliktu wewnętrznego (to kim ja chce być kontra to co narzuca mi zewnętrze). Potem następuje już świadome kształtowanie własnej osobowości i dążenie do syntezy, harmonii i integracji wewnętrznej. Końcowym rezultatem tego procesu jest Integracja wtórna gdzie człowiek urzeczywistnia swój własny ideał. Ta twórcza osobowościowo dezintegracja trochę przypomina wejście w stan opisany przez Guattariego jako schizochaosmoza. Człowiek nie istnieje w tym sensie jako wiecznie przywiązany do w pełni ukształtowanej, stałej tożsamości lecz jest poddany ciągłemu procesowi dezintegracji i reintegracji.


Pytanie gdzie tu jest miejsce na autorefleksje. Filozofka Hannah Arendt opisała niezwykłą zdolność rozumu człowieka do dystansowania się względem świata zewnętrznego, ale i też siebie samego. Nawiązując do filozofów starożytnych opisała proces monologu wewnętrznego jako kreowanie Innego w sobie samym z którym prowadzę rozmowę we własnej głowie. Ten Inny Ja nieustannie ocenia mnie i moje działanie. Nie należy oczywiście rozumieć tego jako dosłowne rozdwojenie jaźni, a bardziej jako właśnie patrzenie na siebie z dystansu lub też głos sumienia. Z kolei filozof Tischner uważał, że to dopiero spotkanie z innym człowiekiem umożliwia uznania idei zewnętrza (wyjście poza solipsystyczne, narcystyczne ja) i myślenie o sobie w kategoriach obiektywnych (spojrzenie na siebie oczami innego). Wtedy też według mnie rodzi się idea życia wewnętrznego bo wcześniejsze dziecięce pragnienia są skierowane na świat zewnętrzny gdzie granica między Ja i światem jest mocno rozmazana (W podobnym stanie funkcjonowali kiedyś ludzie gdy wierzyli w magie. Czytałaś ponoć Cassirera więc powinnaś wiedzieć o czym mówię). W każdym razie człowiek ma możliwość dystansowania się od siebie samego i to umożliwia autorefleksje, a więc i zmianę wartości które wyznaje, a przynajmniej ja to tak widzę. W tym procesie rodzi się też idea sumienia i poczucie etycznej odpowiedzi za drugą osobę. Jeśli się ze mną nie zgadzasz to trudno. I tak miałem ci tylko wyjaśnić co postrzegam jako ideologie, a nie wykładać ci teorie rozwoju osobowości.


W każdym razie celem tego wywodu jest stwierdzenie, że człowiek może być czymś więcej niż aktualnie jest i jego wartości mogą ewoluować z czasem. Częściowo pod wpływem presji otoczenia, a częściowo pod wpływem autorefleksji. Dugin kiedyś powiedział, że najgorsze getto powstanie dla Surferów i kto tego nie zrozumie ten już nic nie zrozumie więc jak znowu mnie zwyzywasz od debili i zaczniesz zadać kretyńskie pytania to już nie ma sensu by ci cokolwiek wyjaśnić.


Też dodam, że zdaniem Dąbrowskiego nie każdy przechodzi proces dezintegracji pozytywnej. Psychopaci dla niego dla przykładu pozostają właśnie w fazie prymitywnej/narcystycznej. Ewentualnie dostosowują się jedynie pragmatycznie do otoczenia (psychopaci „wysokofunkcjonujący) Według mnie psychopaci czy socjopaci nie są właśnie zdolne do autorefleksji przez co brakuje im sumienia oraz duszy.

@Al-3_x 

Zanim byłem nacjonalistą to byłem wcześniej liberałem, wcześniej komunistą, a jeszcze wcześniej fanem Korwina.

Byłeś nastolatkiem i używałeś innej autoidentyfikacji, ale to nie niesie wiele konsekwencji społecznych. To bardziej estetyka czy muzyka, a nie sposób życia. Pokazuje to bardzo dobrze czym dla ciebie jest ideologia. Nie ma to żadnego związku z działaniami poza powierzchowną łatką.


Dalej coś tam piszesz o wolnej woli i jej skutkach, mimo że jej nie umiesz określić, ani odróżnić transcendencji od immanencji. To jest niesamowicie śmieszene że potrafisz cytować Guattariego w jednej lini z obroną własnej osobowości jako unikalnej transcendentnej osobowości(G. miał zupełnie inny pogląd na ten temat, na czym bazowała cała jego filozofia). Jest to po prostu dowód że piszesz co ci przyjdzie do głowy bez ani jednej krytycznej myśli. Wstyd.


Wyjaśnij mi jaki ma sens pisanie o autokreacji i powoływanie się w tym na Guattariego. Przecież to jest skandal. Mnie nie dziwi że ujebałeś studia filozoficzne bo też bym cię oblała za takie pierdy intelektualne.

@gwf-hegel-fangirl

Dalej coś tam piszesz o wolnej woli i jej skutkach,


Co?


ani odróżnić transcendencji od immanencji.


Kto powiedział, że nie umiem? Zwyczajnie nie chciało mi się wyjaśniać ci tych terminów bo i tak byś nic z tego nie zrozumiała co bym do ciebie napisał.


jako unikalnej transcendentnej osobowości


Że co? Dosłownie napisałem o czymś odwrotnym xD


Wyjaśnij mi jaki ma sens pisanie o autokreacji i powoływanie się w tym na Guattariego.


No właśnie się nad tym zastanawiam xD


Dobra widzę, że dyskusja bez sensu xD

@gwf-hegel-fangirl Ale to nie to samo co wolna wolaaaaaaaaaaAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!1!!!!!!1111111


Mam dość. Wyjaśnię ci to kiedy indziej.

Zaloguj się aby komentować