Podchodząc do sytuacji realistycznie, obawiam się że obecne wsparcie zachodu dla Ukrainy jest zbyt małe do dalszego ciągłego odpierania tej napaści. Do tego czas realizacji dostaw od momentu ogłoszenia wsparcia do dostarczenia jest niestety dość długi podczas gdy tam każdy dzień się liczy. Wydaje mi się, że Ukraina będzie musiała jednak troche przesunąć linię frontu ponieważ ich własne straty stają się poprostu nie do zaakceptowania, przynajmniej aż do momentu konkretnego DOSTARCZONEGO wsparcia. Ja wiem, że się podśmiewamy że to 3-dniowa operacja która trwa już prawie rok, Rosja ugrzęzła bardzo mocno, ale nie zmienia to faktu, że jednak pozostają nie mniej niebezpieczni a niżeli na początku tej napaści i powedle mnie jest to moment w którym wszystko zależy od najbliższych działań krajów pomagających.