
Od końca maja w Rosji rozwija się kryzys paliwowy, który przejawia się fizycznym deficytem paliw w większości regionów oraz rosnącymi cenami benzyny i oleju napędowego. Trudności te – najpoważniejsze w sektorze paliwowym od początku istnienia Federacji Rosyjskiej – stanowią bezpośredni efekt trwającej od marca fali ukraińskich ataków na infrastrukturę energetyczną, przede wszystkim rafinerie naftowe. Siły Zbrojne Ukrainy co najmniej raz zaatakowały każdy z dużych zakładów przerobu ropy w europejskiej części FR, a na początku lipca po raz pierwszy trafiły także największy z funkcjonujących obiektów rafineryjnych w syberyjskim Omsku.
Uderzenia przełożyły się na rekordowy spadek przetwórstwa ropy, którego poziom – według danych platformy Kpler – obniżył się w czerwcu do 4,1 mln bbl/d (w sezonie letnim 2025 r. wskaźnik ten mieścił się w przedziale 5–5,2 mln bbl/d). Biorąc pod uwagę średni przerób rafineryjny z 2022 r. – a więc sprzed ataków ukraińskich – przetwórstwo zmalało o blisko jedną trzecią. Problemy rafineryjne znajdują odzwierciedlenie w rosnących cenach – od początku roku Rosyjski Urząd Statystyczny odnotowuje wzrost cen detalicznych benzyny i diesla w przedziale 11–12%, co dwukrotnie przewyższa oficjalny wskaźnik inflacji. Nie odzwierciedla to rosnących jeszcze bardziej cen na giełdzie (wzrost o nawet 40% od stycznia 2026 r.) ze względu na subsydiowanie sektora z budżetu, co chroni konsumentów indywidualnych. [...]
#wiadomosciswiat #rosja #gospodarka #kryzyspaliwowy #politykazagraniczna #osrodekstudiowwschodnich