#respam


Pochodząca z Chin, a mieszkająca w Kanadzie pisarka i dziennikarka Sheng Xue przedstawia wersję swojego informatora "z wewnątrz" (pana X) na temat tego, co się w ostatnich dniach wydarzyło w Pekinie, czyli o próbie przewrotu - to 4. już próba zamachu na Xi; to tak na marginesie legendy powtarzanej przez niektórych geopolitycznych guru czy ekspertów od Chin, jak stabilna jest tam władza, więc mogą planować na dziesiątki lat, bla, bla, bla.


Zhang Youxia (wiceprzewodniczący Centralnej Komisji Wojskowej zarządzającej Armii ChRL) i Liu Zhenli (szef Departamentu Połączonego Sztabu) planowali aresztować Xi Jinpinga wieczorem 18 stycznia w Pekinie. Xi miał nocować w hotelu Jingxi. Xi często zmienia miejsce pobytu, by uniknąć zagrożeń.


Plan zamachu wyciekł 2 godziny przed akcją. Xi opuścił hotel i zorganizował kontratak. Doszło do strzelaniny w hotelu: zginęło 9 ochroniarzy Xi i dziesiątki ludzi Zhanga. Zhang i Liu oraz ich rodziny zostali natychmiast aresztowani. Według informatora Zhang i Liu zdecydowali się na zamach, bo Xi jest ogarnięty paranoją i co chwila organizuje czystki. Chcieli go wyprzedzić.

Co wiemy z pewnością, to to, że Zhang Youxia i Liu Zhenli zostali aresztowani i są objęci śledztwem w związku z podejrzeniem „poważnych naruszeń prawa i przepisów”. Po ich upadku Centralna Komisja Wojskowa (najwyższy organ dowodzenia ChALW), która pierwotnie liczyła siedmiu członków, teraz składa się tylko z przewodniczącego Xi Jinpinga i drugiego wiceprzewodniczącego, Zhang Shengmina.


W zeszłym roku z kilku wysokich stanowisk w armii usunięto protegowanych Xi Jinpinga. Mówiło się, że Xi stracił kontrolę nad ChALW na rzecz Zhang Youxii.


Ostatni ruch należał jednak do Xi....chociaż czy ostatni.


Według informatora Sheng Xue, Jinping ma teraz dwa rozwiązania: 1. czystka do końca w tym rozwiązanie Centralnej Komisji Wojskowej albo 2. szybkie przekazanie władzy; do tego może go przekonywać rodzina, która boi się o życie.

Te wydarzenia przede wszystkim pokazują niestabilność i chaos we władzach Chin.

Japoński dziennikarz mieszkający na Tajwanie, a propos tego wydarzenia, przypomniał incydent w Tianjin z 1856 r. Była to brutalna walka o władzę między przywódcami Taipingów (Hong Xiuquan, Yang Xiuqing, Wei Changhui), w wyniku której zginęły tysiące ludzi, co znacznie osłabiło ich państwo. Niebiańskie Królestwo Taipingów nie upadło od razu, ale od tego momentu jego struktura przywódcza i morale uległy zniszczeniu. Zanim zostali pokonani przez zewnętrznych wrogów, od wewnątrz zdążyła się już dokonać samodezintegracja.


Akio Yaita podkreśla, że Chiny stopniowo zbliżają się do podobnego historycznego momentu. Kiedy władzę spaja jedynie strach, kraj może nadal wydawać się potężny na zewnątrz, ale w środku jest już niezwykle kruchy. Taka struktura może nie zawalić się od razu, ale niemal na pewno nie będzie w stanie przetrwać prawdziwych burz.

Trump z pewnością zdaje sobie z tego sprawę, dlatego opublikowana niedawno przez Pentagon Strategia Obrony Narodowej nie wskazuje Chin jako priorytetowego zagrożenia strategicznego. W obecnej sytuacji nie ma sensu zaostrzać retoryki, ponieważ Chiny same się osłabiają.


#ciekawostki #chiny #swiat #wojna

7c8ccfa7-7da3-41af-8997-85d4d051ab1b

Komentarze (6)

@bojowonastawionaowca Lata też plota o podobnej jakości - o śmierci Hu Jintao.
Ale ona byłaby zbieżna zarówno z zamachem stanu, jak i ze zwykłą czystką. Stawiam na to drugie.

Zaloguj się aby komentować