"Na marnych przecież uciechach spędziliśmy noc tę ostatnią. Wiesz to dobrze."*
Rozpustnicy każdą noc spędzają na marnych uciechach — tak właśnie jakby ostatnią. Tamta prawdziwa radość natomiast, która towarzyszy bogom, a także idącym w zawody z bogami ludziom, ani nie doznaje przerw, ani nie ustaje. A przecież ustałaby, gdyby była wzięta od kogoś. Że zaś nie jest obcym podarkiem, nie zależy od obcego uznania. Czym los nie obdarzył, tego też nie odbierze.
Seneka, Listy moralne do Lucyliusza
*Wergiliusz
#stoicyzm
