Qfa, jakaś franca się przypałętała.
Nie mogę spać, nos zapchany, śmiertelna gorączka 37*C i mnie telepie.
Idę piec chleb.
Qfa, jakaś franca się przypałętała.
Nie mogę spać, nos zapchany, śmiertelna gorączka 37*C i mnie telepie.
Idę piec chleb.
Farewell, arivederci, sayonara, gute fahrt, safe travels, safari niema... C⁎⁎j ci jest i będzie. Mudżyny tańczące z trumna nie zjawia się.
To ze mnie w takim razie jest walking dead... 37 przebite i jakoś tam funkcjonuje ciało jeszcze. Umysł stresem sponiewierany trochę ale jasność też jeszcze jest.
Zaloguj się aby komentować