
Historia legendarnego wydawcy gier na Amigę i PlayStation. Jak z małego przedsiębiorstwa z dwoma członkami zarządu spiskującym przeciw innym, powstał kolos wydający blisko 20 tytułów na rok.
#gry #ciekawostki #amiga #playstation

Historia legendarnego wydawcy gier na Amigę i PlayStation. Jak z małego przedsiębiorstwa z dwoma członkami zarządu spiskującym przeciw innym, powstał kolos wydający blisko 20 tytułów na rok.
#gry #ciekawostki #amiga #playstation
Sam raczej ich od strony ścigałek kojarzę, co by nie mówić to pod wieloma względami piętno wywarli na branży.
Chociażby Rollcage doczekał się sukcesora po 18 latach w postaci Grip: Combat Racing. Destruction Derby miało sporo naśladowców. I w obu przypadkach nie tylko sama rozgrywka była niezła ale wybór artystów do nagrania soundtracków był po prostu dobry co wtedy też nie było takie proste, bo weź muzykę i grę na jednym CD upchnij, a po kompresji muzyka wcale dobrze brzmieć już nie musiała.
Muzyka z main menu do Destruction Derby Raw, taki typowo amerykański hard rock pasował idealnie do tematyki gry.
Kiedyś było mocne przywiazanie do wydawców. Psygnosis właśnie było takim jednym czy też MicroProse, team 17, Lucas arts, bullfrog a szefowie, czy też główni dyrketorzy brylowali jako twórcy trochę jak gwiazdy
Teraz jak w sumie wszystko się skonsolidowała a rynek jest ogromny. Zamiast programistów gwiazdeczek jest tylko produkt. Świat kropo lubi to bo paradoksalnie człowiek tam jest najmniej wazny w przeciwieństwie co mówi hr
Zaloguj się aby komentować