
Trzydzieści psów odebranych z owianego złą sławą schroniska "Happy Dog" w Sobolewie trafiło do miejsca, które według ustaleń inspekcji weterynarii, oferowało jeszcze gorsze warunki. Kontrola ujawniła skrajne zaniedbania i dowody na niehumanitarne traktowanie zwierząt w azylu w Kuflewie. Inspektorzy wskazali m.in. brak stałego dostępu do wody, brak pomieszczeń do leczenia i izolacji chorych zwierząt, nieodpowiednie kojce i fatalny stan techniczny bud, a w kwestii warunków sanitarnych stwierdzono rażące zaniedbania. Najbardziej wstrząsające ustalenia dotyczyły odkrycia kilku zamrażarek i chłodni wypełnionych martwymi zwierzętami. Śledczy nie wykluczają, że zmielone szczątki mogły być podawane zwierzętom jako karma.
Prowadzący azyl Grzegorz Bielawski odrzuca zarzuty, określając je jako formalne i administracyjne "pierdółki". Twierdzi, że placówka nie jest schroniskiem, a azylem organizacji społecznej, dlatego nie obowiązują jej wszystkie przepisy.
#zwierzeta #psy #wiadomoscipolska