Przyjechałem do domu rodzinnego. Mam tatę. Ojciec jak ojciec - ma rzeczy. Kiedyś powiedziałem, że posprzątam garaż dopiero, jak go odziedziczę. Ale ostatnio za serwis olejowy zapłaciłem 600 zł, więc wolałbym sobie go sam zmienić w tymże garażu.
Zacząłem dziś trochę sprzątać, ale człowieku - trzeba tam podjechać ojca przyczepką, żeby wyrzucić te rzeczy. Przynajmniej nie przeszkadzał.
Chciałem wyrzucić starego VHSa. Nie chce oddać, mówi, że będzie oglądał. Mówię, że nie będzie. Mówi, że to jego i chce je mieć. Kupił w wieku 18 lat ponoć. Pewnie pomyłka, no ale kupił kiedyś gdzieś tam. Trochę rozumiem to kurczowe trzymanie się, a z drugiej strony wcale, bo to video leży w tym garażu, jakbym wyrzucił, to nawet by się nie zorientował.
I tak to jest. A mama mi nuci.
Jak tam u was?
#swieta #polskiedomy #ojciec
