Przy okazji #mecz przypomniało mi się moje największe piłkarskie osiągniecie
Babci popsuł się telewizor,miała jeszcze takie leciwy co to już miał prawo odmówić pracy, swoje już pokazał.
Pojechaliśmy z tatełem do mediamrktu po coś w zamian
tak się złożyło, że trwał wtedy chyba #mundial 2002, i był akacja
"pokaż paragon, traf do bramki(ta miała jeden mały otwór) wygraj zwrot pieniędzy"
Wybraliśmy telewizor, o ile dobrze pamiętam to jakiś budżetowy sharp, ale już płaski to już coś!
zapłaciliśmy i wracamy do samochodu
wtedy natknęliśmy sie na hostessy informujące o promocji, tateł mówi a weź strzelaj
XD
ja, gówniak zazwyczaj wybierany ostatni do składu a jak już to słupki bramki znałem lepiej niż tabliczkę mnożenia, na stopach jakieś kubotowe laczki XD
spoko co mi szkodzi, gdybym miał świecić latarką to bym się obsrał ale tu, co może pójść nie tak
jeb, staje, piłka ustawiona, rozbieg, strzelam
trafiłem!
chyba nikt wtedy nie uwierzył cie się wydarzyło, ani ja, ani tateł ani hostessy XD
koniec końców wróciliśmy do domu nie tylko z telewizorem ale również z hajsem :)
Pamiętam, że babcia coś mi odpaliła z zwrotu jednak największa nagrodą było to, że ta historia krążyła po rodzinie prze jakiś :)
#chwalesie #feelsgoodman