Przeszedłbym sie na jakis targ rupieci, starych rzeczy. Mam ochotę sobie tak pochodzić niestety w okolicy nie ma takowego w najbliższym czasie.

:(

#gownowpis

kopytakonia userbar

Komentarze (4)

@kopytakonia jakoś u nas w Polsce nie ma tej kultury garażowych wyprzedaży jak np. w USA co to wystawiają przed chatą kurde całe zbiory kart kolekcjonerskich, komiksów, zabawek używanych jak i zapakowanych. Do tego te słynne pchle targi co całe pole do tego przeznaczają żeby ludzie się rozstawili i powystawiali jakieś fanty np. z wykupionych schowków na licytancji albo na strychu się kurzyły. A jak w Polsce jakiś pchli targ zorganizują to się można spodziewać, że się wystawi jakiś dziadzia z zardzewiałymi żelazkami z PRLu albo aparatem fotograficznym kultowym dla młodzieży robiącej sobie zdjęcia na koncercie Maryli Rodowicz podczas dwudziestolecia międzywojennego.

@Rimfire bo mieszkamy na zabetonowanych blokowiskach gdzie nie ma na to miejsca. Chociaz pamietam, ze po zakonczeniu roku szkolnego dzieciaku stawaly przy targowisku i sprzedawaly stare ksiazki. Teraz w mniejszych miejscowosciach sa organizowane pchle targi.

@aerthevist jeśli się zastanowić to oni mają gorzej pod tym kątem bo często są rozstrzeleni po miasteczkach i wszędzie dojeżdżają. W USA mieszkańcy miast często zamieszkują coś co u nas by się sklasyfikowało jako wsie połączone niezłymi drogami. Mimo tego organizują te targi albo sobie przed chatą wystawiają i osiedle się schodzi. U nas z kolei takie eventy z pchlimi targami miasto czasem organizuje a i tak tam gunwo jest wystawiane.

@Rimfire Bo to co u nas jest "starociem" ma albo nikłą wartość albo jakość. Trochę się ostatnio to zmienia za sprawą mody na ceramikę z PRL.

W Wawie na przykład w ten weekend są chyba ze 4 garażówki więc nie jest tak źle.

Zaloguj się aby komentować