Przepraszam, może jestem durny i łatwo popadam w zachwyt, ale spójrzcie na to, jak urocze są nazwy bakterii w języku polskim:
Mamy dwoinkę (już jest super), a jak się zrobią dwie dwoinki to mamy czworaczka. A potem jeszcze lepiej w formach cylindrycznych: a to pałeczka, a to laseczka, a to podwójna laseczka, a na koniec ŁAŃCUSZKOWIEC
Przecinkowiec też niczego sobie
A Jankesy po łacinie jakieś nudne nazwy.
Polecam też nazwę żaby - piękniś pomidorowy. Bo ktoś uznał, że jest to a) w kolorze pomidora, b) piękna żaba. I ja się zgadzam: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pi%C4%99kni%C5%9B_pomidorowy
#gownowpis



