Protest naukowców. Szeptycki: potrzebujemy 5 lat, żeby dojść do średniej UE

W środę pod Sejmem odbędzie się protest naukowców pod hasłem: 3% na naukę, 100% dla Polski. Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Andrzej Szeptycki w "Sygnałach Dnia" przyznał, że młodzi ludzie z doktoratem zarabiają niewiele więcej niż najniższa krajowa i to przede wszystkim powinno ulec zmianie.


 Naukowcy domagają się między innymi zwiększenia wydatków na naukę do 3 proc. PKB, powiązania podwyżek ze średnią krajową, zapewnienia stypendiów doktoranckich na poziomie płacy minimalnej i miliarda złotych na badania podstawowe. [...]


#wiadomoscipolska #nauka #warszawa #naukowcy #protest #polskieradio

Komentarze (3)

Wszędzie staramy się gasić pożary a to podsypując do zus a zabierając z nfz, za dwa lata na odwrót itd.
Bez rozwoju technologii i transformacji z taniej montowni europy (już nie jesteśmy tani) wpadniemy w pułapkę rozwojową.
Automatyka, robotyzacja, technologie, podnoszenie kompetencji, oferowanie wysoko wyspecjalizowanych usług to jedyny słuszny kierunek dla gospodarki kraju.

Bez systemowych zmian w funkcjonowaniu polskiej nauki możemy wpompować w nasze uniwerki i PAN-owskie instytuty dowolną kasę, a gospodarka niewiele z tego skorzysta. Finansowanie trzeba oczywiście podnieść i utrzymać na odpowiednim poziomie, ale bez zdefiniowania co mamy jako społeczeństwo otrzymać w zamian to marnowanie środków i trochę nie fair w stosunku do łożących na tą naukę. Bo gdyby ekspedientka pracująca na minimalnej krajowej w żabce spytała, dlaczego ma utrzymywać pana naukowca, to byłoby jak najbardziej zasadne pytanie i powinna otrzymać jasną odpowiedź. Ja to widzę tak, że jeśli uczelnie wyższe chcą więcej kasy to ok, ale poza kształceniem musi być przymus współpracy z przemysłem. Poza tym głodowe stypendia doktoranckie to jedna z patologii, która pokazuje trwający pokolenie brak etyki tego środowiska. Nie spotkałem profesora, któremu by to przeszkadzało lub choć uwierało (poza udawanymi wyrazami współczucia oczywiście). 10 i 20 lat temu ministrom edukacji też było przykro, że stypendium doktoranckie jest poniżej minimalnej krajowej i że sprzątaczki na uczelniach otrzymują wyższe wynagrodzenie.

Zaloguj się aby komentować