Komentarze (13)
@JamesOwens Akumulacji chyba gówna a nie wiedzy. Wiedza jest w książkach a nie w notatkach napisanych na pałę przez jakiegoś studenciaka na szybko, bo "profesor" musi pół książki przedyktować w czasie 45 minut (speedrun any %). Poza tym jak najbardziej jest obieg notatek, przynajmniej w społecznościach studenckich.
Poza tym typowe "młodzi są gupi" - ten mem ma już kilkaset lat jak nie więcej.
@Thereforee Za moich czasów wszystko było na forum internetowym i można było międzypokoleniowo poprawiać błędy i poprawiać notatki do momentu, gdzie mogłeś sprawdzać, co zaraz powie Prof. Teraz nie ma nic, bo ludzie wstawiają swoje wysrywy na zamknięte grupki, które razem z nimi po studiach idą w pizdu.
@JamesOwens
@Thereforee Za moich czasów wszystko było na forum internetowym i można było międzypokoleniowo poprawiać błędy i poprawiać notatki do momentu, gdzie mogłeś sprawdzać, co zaraz powie Prof. Teraz nie ma nic, bo ludzie wstawiają swoje wysrywy na zamknięte grupki, które razem z nimi po studiach idą w pizdu.
@ZohanTSW Nie było z tym kiedyś problemu i nikt nie dawał jebania. Wiedza powinna być wolna i ogólnodostępna. Wydkładowcy przez 20 lat wykładają dokładnie TO SAMO.
Gościu, ale to nie jest wina studentów, tylko zmieniających się standardów społecznych (fora dyskusyjne jako takie umierają i są na wyginięciu, social media wiodą prym - tak, też nad tym absolutnie ubolewam i tęsknię za czasami o których mówisz), a jednocześnie stare grzyby w ogóle nie aktualizują swojej wiedzy i wykładają ciągle to samo od dawna, bo tak im wygodnie.
Twojej krytyce powinna podlegać oświata, uniwersytety, politechniki oraz, co niestety mija się z celem, wszelkie kolosy władające internetem.
Wybacz, po prostu nie mogę patrzeć, jak wymierzasz krytykę w studentów, którzy w sumie chvja mają do gadania.
Teraz nie ma nic, bo ludzie wstawiają swoje wysrywy na zamknięte grupki, które razem z nimi po studiach idą w pizdu.
Za czasów forów dyskusyjnych cwaniacy i tak zamykali .zipy czy .rary pod hasłem i jak nie znałeś kogoś z tamtych lat to pozdrawiam, że się do tego dokopiesz xD
@JamesOwens ty, no koło naukowe, w którym ja byłem, miało swoją stronkę (jak i również stronę służącą do promowania zawodów w robotyki), ale to zupełnie inna sprawa niż studenci na roku, bo:
-
Starosta roku i tak ma zwykle wystarczająco dużo na głowie, a robi to zupełnie dla picu, taki prezes koła naukowego może sobie to chociaż w CV wpisać
-
Struktura w kole naukowym jest bardziej klarownie określona, a ludzie zwykle pełnią funkcje nieco dłużej
-
Koło naukowe ma swój budżet (chociaż fakt, kiedyś się robiło po prostu zrzutkę po 2 zł na serwer i była gitara, ale znowu: komu się chce to utrzymywać, adminować, itd.?)
- odsyłam do mojego komentarza ponownie, cytuję:
Gościu, ale to nie jest wina studentów, tylko zmieniających się standardów społecznych (fora dyskusyjne jako takie umierają i są na wyginięciu, social media wiodą prym - tak, też nad tym absolutnie ubolewam i tęsknię za czasami o których mówisz),
pozdrawiam i smacznej kawusi życzę
PS tak, też wolałem czasy internetu z 2008 roku, ale co można z tym zrobić?
Zaloguj się aby komentować
