Produktywność
czyli Bo kulki na Kurniku już mi się znudziły
I znowu cierpienie wieczorów zimnych,
a nie mniej mroźny był dziś poranek:
skarpetki ciepłe i full ogrzewanie! –
bo ogrzewanie ryczałtem płacimy.
Lecz nadal zimno. A więc: myk! – cały
kołdry cieplutką otaczam się chmurą.
A pod tą chmurą dogrzewam się rurą:
to gazy w jelitach mi się zebrały.
Tak zimą wieczory spędzam beztroskie
co prawda brzuch mi od tego rośnie,
no ale od czego jest zimowanie?
Lecz trochę sportu nim wiosna nastanie;
a jeśli ktoś by mnie spytał co robię:
– Mistrzostwa w berka tak oglądam sobie.
***
#nasonety
#zafirewallem