Praktycznie codziennie na jakiegoś debila trafiam w drodze do/z pracy.


Widzę go w lusterku np...


Idę do samochodu, wsiadam i patrzę, że mam karton na szybie... KCh? Jakiś debil położył mi karton na szybie i zostawił liścik!!!


"Zastawiłeś mi bramę! Zgłosiłem na Straż Miejską!" - czytam poranną korespondencję.


Patrzę, a mój samochód stoi dobre 10cm do "światła" bramy, legitnie na chodniczku... "Czego baranie się przypieprzasz?!" - myślę sobię - "Tyle miejsca i wjechać nie umiesz? Rower sobie kup pajacu jak podstawowych manewrów nie ogarniasz!" - i jeb mu ten karton i kartkę za bramę na podwórko.


Wkurwiony obracam się do samochodu i widzę, że stoi w świetle furtki, kawałka płotu z krzakami i drugą bramą - do garażu...


Szajse...


Jak parkowałem to skupiłem się na bramie na podwórko, ładnie nawet cofnąłem żeby miał te 10cm zapasu i totalnie przegapiłem drugą bramę, którą zastawiłem z chirurgiczną wręcz precyzją...


Kartkę z listem jeszcze im sięgnąłem za tym płotem, ale kartonu już nie _-_ Na dzwonek w furtce nikt nie reagował, naskrobalem jakieś przepraszam na kartce i pojechałem ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯


Nie był to najbłyskotliwszy moment mojego życia... Chyba mnie ta zasrana zmiana czasu dobija...


#samochody

sireplama userbar

Komentarze (7)

Mały update.


Byłem przeprosić mieszkańców za moje wybitne parkowanie. Bardzo miło nam się rozmawiało. Przyjęli nawet ze zrozumieniem moje tłumaczenia, że jestem ślepy na jedną bramę.


Pan nawet powiedział, że tak tylko napisał, ale wcale nie zgłosił Straży Miejskiej (100zl mandatu ).


Oby człowiek wyciągnął lekcje z tego i uważniej ogarniał otoczenie... Zwłaszcza prowadząc samochód.


The happy end

Zaloguj się aby komentować