Pracowałem jakiś czas temu w duńskim korpo, mieliśmy oddziały w pl, uk, de, dk.


No i miałem takiego szefa, Dunczyka, co lubił trollowac brytoli.


Raz na kolację wziął nas do pewnej knajpy i zamówił jedzenie, 'polish food, you will like it'


Świnia zamówił im flaki (między innymi)


Bardzo im smakowało dopóki nie powiedział że to flaki


W połowie jedzenia odstawili


Potem jedli kiszoną kapustę i to samo, ' i don't eat spoiled food' jak się dowiedzieli.


Za to na trasie burgery z mcd wciągali


Aaaa i jeszcze czernina była. Przemilczę co było po zjedzeniu.


Niemcy i Danole jedli jak leci.


#jedzenie

Komentarze (15)

@Michumi dawno nie byłem w Danii, ale jak w latach dziewięćdziesiątych tam często bywałem to byli wtedy bardzo sympatyczni ludzie. Jak Ci się pracowało z Duńczykami?

@Mielonkazdzika no to było ich z 30tu

@JesteDiplodokie oni są sympatyczni ale tak... Poprawnie sympatyczni.

Ja tak ich odbierałem. Wszystko byle nie było konfliktu. Ja uwielbiałem tam być, bo sam jestem lekko introwertyczny. Nie miałem tam problemu typu "idziem na imprezę po robocie".

W Polsce natomiast jak byli, to diabły wcielone

Pijaństwo do upadłego i następny dzien gotowi od 12 do pracy

Bardzo dobrze wspominam te czasy, Aarhus, Histed, Vejle, Kopenhaga. Dobre steki

Tęsknię za tym krajem choć bym nie zmienił pl na dk

@Michumi Ja bywałem w okolicach Asness, Hove, Holebak. Mogę się mocno mylić w pisowni. To było szmat czasu temu. Nie wiem dlaczego ale nie dostałem powiadomienia o Twoim wpisie.


Kiedy ostatni raz byłeś w Danii?

@Michumi jak tam z emigrantami? Też zrobił się bajzel jak w Skandynawii? Ostatni raz w DK byłem chyba w okolicach 2001 roku. Ludzie nie zamykali domów na klucz, a na parkingach stały samochody z kluczykami w środku hehe. Był to dla mnie niesamowity szok kulturowy.

@JesteDiplodokie nie wiem. Jedyne co w kontekście samochodów to pamiętam, że Dunczycy jeździli gruzami bo podatek za nowy samochód sięgał 100, 150 procent.

Bogaty Dunczyk wolał jeździć gruzem, niż razić w oczy sąsiadów nowym autem. Za to nieruchomości na południu Europy, czemu nie

@Michumi trochę dużo czasu upłynęło od moich wojaży ale z tego co pamiętam to z samochodami nie było jakoś tam źle. Faktem jest, że w tamtym okresie były zaporowe cła na samochody innej produkcji niż skandynawskiej xd (mogę się tutaj lekko mijać z prawdą). Nie wiem jak teraz ale wtedy posiadanie kilku samochodów było standardem. Zwłaszcza w mniejszych miejscowościach.

@Mielonkazdzika no pewnie ze są różni. Ja mówię o tych co ich trafiłem

Po pijaku zaczynały się zawsze rozmowy typu 'imigranci kradną socjal i pracę'

Zaloguj się aby komentować