Potrzebuję Waszej pomocy...


Mam sąsiada mieszkającego piętro niżej (Czeczen, Gruzin czy coś takiego, mówi w nieznanym mi języku (brzmi jak bliskowschodni), ale rozmawia też po rusku/po ukraińsku). Problem jest z nim taki, że non stop pali papierosy, marihuanę i cholera wie co jeszcze. Robi to oczywiście na swoim ogródku i cały ten dym leci mi do okien (bo te wypadają idealnie nad nim), co zwłaszcza latem jest niesamowicie uciążliwe. Żeby tego było mało — często wraca ok. godz. 2 w nocy do domu, wychodzi na ogródek, odpala telefon i zaczyna z kimś gadać na głośnomówiącym w telefonie, a jeżeli akurat tego nie robi, to ogląda głośno jakieś filmiki/mecze... o godz. 2-3 w nocy. Zwracałem uwagę właścicielowi mieszkania, ale widać bezskutecznie, starałem się pogadać z tym typem, ale słabo zna angielski i chyba nie rozumie, że jego zachowanie jest uciążliwe dla innych mieszkańców. Trudno parę razy w tygodniu wstawać w nocy, podchodzić do okna i zwracać mu uwagę, by się uciszył, bo nie można spać.

Co jeszcze mogę zrobić? Oczywiście mam tu na myśli opcje, które nie są przestępstwem. Może wizja jakiejś sprawy sądowej, wysokiej grzywny pomogłaby mu się dostosować... Szukam możliwości, które nie będą stratą pieniędzy i czasu.


#trudnesprawy #sasiedzi #relacjespoleczne

Komentarze (15)

Dzwoniłem parę razy, ale nawet nie przyjechali. Pewnie takie zgłoszenia traktują z najniższym priorytetem. W zimę było znośnie, bo rzadziej wychodził na ogródek, ale idzie wiosna i jak się domyślam, częściej będę odczuwał jego obecność w ogródku. Hitem było rozpalenie grilla, wróciłem z pracy a w mieszkaniu siwo. Szczęśliwie inni sąsiedzi już mu nawrzucali i więcej się to nie powtórzyło.

@Ciuplowski eh współczuję.


Ja miałem takich sąsiadów co balowali, o ile tylko gadali gwarno to mi nie przeszkadzało, ale jak zaczęli śpiewać o 1 w nocy to nie wytrzymywałem.


Kilka interwencji z darciem na nich mordy i wyklinaniem ich i się uspokoili aż się wyprowadzili w pizdu xD


Teraz mam sąsiadów z psem, ale ten pies jest jakiś mega ułożony, może 3 razy słyszałem jak szczekał. A tak to cichutko u nich, oprócz stuku deski od kibla czy drzwi, ale już się przyzwyczaiłem xD


Może musisz go porządnie opierdolić i właściciela mieszkania też, że nie interweniował

@cebulaZrosolu, rozmowy z nim są bezproduktywne, a sam właściciel zwraca uwagę tylko na kasę od najemcy. Ciężko będzie przez to przebrnąć. No nic, będę w to musiał zaangażować policję, przekażę, że właściciel był wielokrotnie informowany o narkotykach i może jeżeli tamten wpadnie na posiadaniu, to może i właściciela pociągają na jakieś przesłuchania. Oczywiście to wszystko życzeniowe myślenie, bo policja, o ile przyjedzie, to nie przyłapią go na ćpaniu.

@Sweet_acc_pr0sa, łatwo powiedzieć, mam nawietrzniki przy oknach i wyciąg mechaniczny wentylacji. Nie mam też klimy w mieszkaniu. W gorące dni bez otwartych okien trudno wytrzymać.

@Sweet_acc_pr0sa opowiedz nam swoją historię gdy się poddałeś, lubie słuchać o takich porażkach xD


Do opa, kto mieszla wyżej ten ZAWSZE, powtarzam ZAWSZE wygra, powodzenia i niech cie inwencja tworcza poniesie w pizdu na hel(na start ci w gratisie podrzuce slowo - obornik)

@TheLikatesy mam jeszcze szwedzkiego marynowanego śledzia w puszcze... ale to już opcja atomowa i samemu musiałbym się na parę dni pewnie ewakuować XD

@Sweet_acc_pr0sa, niestety, taka opcja u mnie odpada. Problemy prawne rzutowałyby mi na pracę, a ponadto uprawiam strzelectwo sportowe i wpadka za jakieś groźby/pobicie uniemożliwiłyby mi kontynuowanie tego hobby.

Zaloguj się aby komentować