Poszedłbym na spierdotrip bo pogodna zacna, ale jest wyczuwalny na zewnątrz pewien niepokój związany z długim weekendem (dla co poniektórych) i jest głośniej i tłoczniej niż zazwyczaj no i też oskariatu, julczysków i młodzieży bandyckiej na ulicach sporo, więc czmychnąłem tylko na szybko przed zamknięciem do owada nakrapianego po pieczywo, ale już tylko paczkowane byli, ni bułeczek ni nic… pod śledzika scybulko w olejku z Maggi! (bardzo pszne), który otrzymałem w podzięce za pomoc i kontuzję przy tym załapał. Ale za śledziki takie warto było uronić krople krwii. Ogólnie lubię wynagrodzenie za pomoc "w jedzeniu" bo sam bym sobie takich nie zrobił dla siebie potrw i tak dalej. #przegryw #jedzenie

ef573e25-a47c-43ec-8450-7000034b2ca1

Komentarze (8)

nieee… rozciąłem się miedzy palcami, ogólnie bym plajstra nie zakładał, ale tak się sączyło niemiłosiernie i po prostu wsiadając do automobilu nie chciałem pobrudzić kierownicy, wnętrza i tak dalej… no akurat w tym miejscu się zgina i tak szybko nie chce zakrzepnąć se

wnoszenie rzeczy na drugie pięterko, a rozciąłem się o metalowy element zakończonej barierki / poręczy, która wyglądała na pierwszy rzut oka na taką z zaokrąglonymi rogami, ale w kontakcie tak wyszło jak wyszło…

Zaloguj się aby komentować