Poparzyłem się izopropanolem. Albo tym co z niego po kilku latach zostało.

Zmienił zapach i jest oleisty.

Hmm


#hmmmmmmmmmmmm #ehhhhhhhhhhhhhhhhhh

16b1cf6e-3a7c-4fe0-ab3a-1a8b2fbb80aa

Komentarze (6)

@Acrivec Ciekawe... Bo jedynym związkiem irytującym, na który może się rozpaść IPA jest aldehyd octowy, a on ma bardzo drażniący zapach. Samo IPA może podrażniać nieznacznie (kwestia osobnicza), bo wysusza skórę. Podobnie jak aceton, który także może być rezultatem rozpadu IPA. Ale żaden z efektów rozkładu nie jest oleisty.

Jak to pachnie (ocet, aceton)?

Lekko słodkawy zapach, specyficzny.

W sumie aldehyd octowy jest słodki w zapachu - ludzie na kacu nim śmierdzą.

Czyli poparzenie aldehydem octowym z acetonem w gratisie

@Acrivec W niskim stężeniu rzeczywiście zapach ma przyjemny (mówi się, że jabłkowy, ale to nie do końca to), w wysokich jest wybitnie drażniący, nawet duszący (miałem z tym przygodę lata temu). Czy słodki - kwestia odbioru, ale pewnie masz rację.

Jeśli zapach był w miarę nieirytujący to stężenie było małe. Czyli lekkie poparzenie chemiczne. Chyba będziesz żył

Aceton z tych dwóch jest dużo bezpieczniejszy.

Zaloguj się aby komentować