Ponieważ poezja (w moim rozumieniu) opiera się na emocjach, a są takie emocje, które już nawet nie wywołują gniewu, bo to się człowiek już dawno zdążył przyzwyczaić, to, żeby nie zwariować, chociaż ponarzekać sobie czasami warto:


***


Do prezesów-kolejarzy


Do prezesów-kolejarzy:

Wy parszywe małe fiutki!

To zaniedbań waszych skutki,

że se mogę tylko marzyć:


o byczeniu się na plaży,

żeby w górach wydać dutki,

o wyjeździe choćby krótkim.

Czy pasażer jest wam wraży?


Ani się dotrzeć da do Poznania,

na dworcach też już niejeden zbaraniał

czytając rozkład – męczarnie potworne!


Wrażeń z podróży się nie da zapomnieć,

punktualności nie śmiem tu wspomnieć.

Ech, kupię se, k⁎⁎wa, choć Tiguana!


***


#nasonety

#zafirewallem


O! Mam też ładną piosenkę w temacie kolejowym!

Komentarze (1)

@George_Stark ja się nauczyłem, że jak chce się jeździć czy to pociągiem czy autobusem to należy celować w Warszawę, a potem stamtąd dojedzie się wszędzie.

Zaloguj się aby komentować