Ponieważ poezja (w moim rozumieniu) opiera się na emocjach, a są takie emocje, które już nawet nie wywołują gniewu, bo to się człowiek już dawno zdążył przyzwyczaić, to, żeby nie zwariować, chociaż ponarzekać sobie czasami warto:
***
Do prezesów-kolejarzy
Do prezesów-kolejarzy:
Wy parszywe małe fiutki!
To zaniedbań waszych skutki,
że se mogę tylko marzyć:
o byczeniu się na plaży,
żeby w górach wydać dutki,
o wyjeździe choćby krótkim.
Czy pasażer jest wam wraży?
Ani się dotrzeć da do Poznania,
na dworcach też już niejeden zbaraniał
czytając rozkład – męczarnie potworne!
Wrażeń z podróży się nie da zapomnieć,
punktualności nie śmiem tu wspomnieć.
Ech, kupię se, k⁎⁎wa, choć Tiguana!
***
#nasonety
#zafirewallem
O! Mam też ładną piosenkę w temacie kolejowym!