Komentarze (15)

Pamiętam jak na początku krwiodawstwa byłem oburzony kiedy pani kazała podpisać od razu wszystkie dokumenty. "Jak to? Mam potwierdzić, że używano zawsze nowych rękawiczek jeszcze przed pobraniem krwi?!" - grzmiałem oburzony. "Musimy sobie ufać"- odpowiedziała pani, kontynuując słowami: "my ufamy, że napisze pan prawdę w kwestionariuszu, a pan niech zaufa, że będziemy przestrzegać wszystkich procedur". Cos w tym jest, choć wciaż czuję pewien niesmak. A Wy, podpisujecie z góry?

Zaloguj się aby komentować