Polityka weszła na tak żenujący freak fightowy poziom, że jestem zniesmaczony ludźmi, których kiedyś popierałem, a jeszcze bardziej niechętny wobec tych, których nie lubiłem już wcześniej.
Jeszcze jedna kampania wyborcza i wszystkimi będę gardzić po równo.
Właściwie, to już teraz, mimo moich prawicowych poglądów (bo poglądy to nie partia) wieloma pseudoprawicowcami gardzę bardziej niż niektórymi lewakami.
#polityka
Komentarze (4)
@Lopez_ spoko, tak to już jest. Przyzwyczaisz się. Ja jestem raczej tzw. lewakiem, a gardzę polską lewicą. Takie życie. Najlepiej się odciąć od polityki i zostawić ja sobie tylko w wersji lokalnej - miasto, dzielnica.
@WatluszPierwszy no tej lokalnej to jeszcze bardziej nienawidze, to juz na wiejskiej jest mniej pasozytow niz w samorzadach xD
@Lopez_ jasne, ale tą lokalną warto się interesować na poziomie chociażby patrzenia jej na ręce i uczestnictwa w głosowaniach typu budżet obywatelski. Poza tym nie wszyscy radni, to pasożyty. Sam mam w dzielnicy radnego, który jest bardzo zaangażowany w sprawy dzielnicy i zawsze na niego głosuję.
@WatluszPierwszy Właśnie dużo lokalsów jest bardzo zaangażowanych i mniej zamkniętych niż Ci na górze. Przy okazji to trochę kuźnia kadr - gdzieś trzeba tych 460 wytrenować zanim wejdą do sejmu.
Zaloguj się aby komentować