#polityka #iran #izrael
Na ile możliwe, że islamofobia to syjonistyczny zabieg?
Tj. czy Izrael serio potrafił (dekadami) grzać oddolnie ten temat, który był podchwytywany przez konserwy?
Bo jeśli to prawda, to zastanawiam się jaki "le wykop face" będą mieć stereotypowe prawicowe kuce, którzy latami spędzili spełniając izraelski psyop.
A tak na serio to przypadkiem zobaczyłem dyskusje Piers Morgana i Tucker Carlsona.
Pomijając opinie tychże ludzi, ale sama teza jest intrygująca do stopnia, że czuję się durniem obecnie.