Polska nie jest zamożnym krajem i ludzie nie będą żyć tak jak na Zachodzie choćby skały srały. Musimy przejść tę samą drogę co tamte państwa. Patrzmy co oni robili i jakie mieli prawo te kilkadziesiąt lat temu, gdy się bogacili. Próbowanie teraz ustawą wprowadzić dobrobyt to niebezpieczna mrzonka. Grecy też próbowali tak. Niestety, nie ma drogi na skróty i po prostu statystyczny Niemiec pracując wytwarza kilkukrotnie wyższa wartość niż Polak. Nie da się na dłuższą metę wszystkich wynagradzać powyżej wartości ich pracy.
To oczywiście dużo bardziej skomplikowane, ale upraszczając statystycznie wytwarzają wyżej przetworzone rzeczy, które mają dużo wyższą wartość. 8h wytwarzania silników odrzutowych do Airbusa jest warte dużo więcej niż 8h wytwarzania zawiasów do bram. Spotkałeś się z określeniem, że Polska to montownia Niemiec? W Polsce wykonuje się głównie nisko marżowe i nisko dochodowe prace. Jak właśnie montowanie rzeczy wytworzonych w Niemczech. Zaawansowane technologie i wysoko przetworzone towary - w tym jest pieniądz.
@Okrupnik fakt że koleś musi napisać "nie jestem komuchem ale" przed napisaniem "trochę to pokurwione że żyje gorzej niż niewolnik bo niewolnika chociaż utrzymywał pan i nie musiał liczyć na pomoc starych" pokazuje upadek godności Polaka i paniczny strach przed społeczeną oceną który niszczy ten naród.
@Okrupnik ale jakby się ludzie nie godzili na pracowanie za psie pieniądze robiąc uczciwą pracę to pracodawca nie miałby wyboru tylko musiałby płacić więcej.
Branie kasy za robotę poniżej poziomu przetrwania człowieka to jest sranie sobie do gniazda, i wiem że nie każdy ma skilla do negocjacji kasy, i nie każdemu zależy, ale jak do pierwszego komuś nie starcza a pracuje po 12h dziennie (znam takie przypadki) to jest sam sobie winien. Nie jesteśmy egiptem gdzie bezrobocie realne wynosiło parę lat temu ponad 50% a na pracę się czeka 7 lat.
Jak robota jest aż tak chujowa to nie jest specjalistyczna, można cokolwiek innego wziąć nawet na chwilę, a z tym naprawdę nie ma problemów o ile nie mieszkasz w polsce B na zadupiu 200km od najbliższego miasta wojewódzkiego.
@maximilianan problem w tym, że lewactwo nie rozumie gospodarki jako całości. Wydaje Ci się, że te dwie sytuacje są takie same, a nię są. Nie uwzględniasz ile klienci są w stanie za taką usługę zapłacić, jaka jest konkurencja na rynku uslug i na rynku pracy, jakie są koszty prowadzenia firmy i miliona innych czynników.
Gdyby było inaczej, to wg twoich obliczeń szef w PL z takiej usługi miałby zysk o 2030 euro więcej niż Niemiec, a wąpię, że jak jest.
@Topia chyba nawet prawaki czują pod skórą, że obecny kapitalizm polegający w Polsce na wyzysku pracownika za minimalną i uniemożliwieniu mu zmiany życia się kupy nie trzyma.
Ja mówię o jednym, ty o czymś zupełnie innym. Jakim cudem pracując w Polsce jako inżynier specjalista w bardzo wąskiej dziedzinie miałem mniej niż tacy sami specjaliści wykonujący identyczną pracę z Korei, gdzie u nas koszty prowadzenia działalności dla takiego molocha są znikome?
@maximilianan widać, że nigdy nie zatrudniałeś pracownika, bo wiedziałbyś, że teraz nikt do pracy za minimalną nie przyjdzie, jeśli stanowisko wymaga jakichkolwiek umiejętności czy wiedzy.
Dostałeś tyle, za ile zgodziłeś się podpisać umowę. Skoro dali Ci mało, to znaczy, że albo lubisz się dawać dymać, albo nie jesteś takim rzadkim i dochodogennym specjalistą, jak Ci się wydaje.
Ja w PL nigdy nie pracowałem, ale większość moich znajomych z Polski zarabia na UoP albo JDG powyżej 20k zł brutto.
@Topia byku wybacz, ale widać, że nigdy nie byłeś w sytuacji jak ludzie na minimalnej, ani nie wykonywałeś podobnej pracy. Co do mojej umowy wówczas dostałem nawet więcej niż chciałem, a mimo to koledzy z korei zarabiali na start 3 razy więcej za tą samą pracę.
> większość moich znajomych z Polski zarabia na UoP albo JDG powyżej 20k zł brutto
No jestem ciekaw tego czym się zajmują.
@maximilianan no to jak dostałeś więcej niż chciałeś, to co się prujesz? Było trzeba chcieć 3 razy więcej.
Moi znajomi robią różne rzeczy: doradztwo, księgowość, inż. od maszyn, inż. od OZE, inż. od telekomunikacji, handel, managment... Wszyscy powyżej 20k miesięcznie.
P.S.
Co to znaczy "być w sytuacji ludzi z minimalną"? Nic nie umieć, albo mieszkać na podkarpackiej wsi z dyplomem socjologii? No fakt, nigdy w takiej sytuacji nie byłem.
@maximilianan nic nie mówiłeś o widełkach. Zresztą skoro dali Ci więcej niż chciałeś, to znaczy, że pewnie rzuciłeś kwotę poniżej widełek.
W Szwajcarii widzę to samo. Przyjeżdżają polaczki na rozmowę i mówią, że chcą zarabiać 5k chf. Dostają pracę, a po miesiącu płacz, że wielki pan magister ma mniej niż konserwator powierzchni płaskich....
Zaloguj się aby komentować