Policja wyznaczyła nagrodę w wysokości 10 tys. zł, ale nikogo z cywilów nie poinformowano o konkursie. Konkurs polegał na tym, że kto pokona prawidłowo rondo ten wygra pieniądze. Policja czekała aż do dziewiętnastej. Nagle syrenka przejechała prawidłowo.

- Brawo! Wygrał pan 10 tys. złotych - mówi policjant.

Kierowca na to:

- Wreszcie zarobię na prawo jazdy.

Odzywa się jego żona:

- Niech go pan nie słucha, on tak zawsze mówi po pijaku.

A tam z tyłu samochodu babcia mówi:

- Mówiłam, że tą kradzioną syrenką daleko nie zajedziemy.

Nagle gość wyskakuje z bagażnika i pyta się:

- Czy to już Niemcy?


#heheszki #dowcipy

Komentarze (5)

Zaloguj się aby komentować