Polecam „Krótką historię prawie wszystkiego”. Książka bardzo popularna, ale pomimo tego, że czytam dość dużo i lubię popscience to jakoś mnie ominęła. Tomiszcze dość spore, ale napisane w bardzo fajnym stylu (czasem troszkę zbyt powierzchownie jak na mój gust, ale przynajmniej nie przytłacza nadmiarem informacji). Zaczynamy od Wielkiego Wybuchu, lecimy przez czasoprzestrzeń do ludzkości, po drodze poznajemy najważniejszych uczonych i ich teorie. Fajne spojrzenie na dokonania nauki do początku XXI wieku, i tego co wiemy o historii wszechświata. Wyhaczylem w Empiku za niecałe 40 PLN.

5c4b7f0b-4b19-43b5-a65b-3261bea8386c

Komentarze (12)

To z popscience polecam "Wszechświat w twojej dłoni" Galfarda. Bardzo przyjemnie napisana książka, w której na początku obserwujemy świat z punktu widzenia najmniejszej znanej człowiekowi cząstki i z czasem przechodzimy aż po galaktyki. Znacznie lepiej mi się to czytało niż książki Tysona.

@PanDeveloper dodaje do listy zakupowej. Tysona czytałem w tym miesiącu Astrofizykę dla zabieganych i takie trochę meh. Niby fajnie się czyta, ale zostawia duży niedosyt, jest za krótka, a pod koniec pojawiają się wrzutki dotyczące problemów społecznych ot tak trochę z d⁎⁎y.

Proszem pana mówi Hymel Jadwiga, Lipinki Łużyckie, Łączna 43. Łączna tutaj jak sie wjeżdza, zaraz

koło poczty objazd TUTAJ. ZGŁASZAM. Wybuch, styrte ktoś nam podpalił styrte.

Zaloguj się aby komentować