Podsumowując swoje ostatnie lata, uznalem, że najbliższą mi postacią z mitologii jest Atlas. Symbolizuje on siłę, nieugiętość, odporność i niezłomność. Moje życie nie jest proste. Ostatnie parę lat było dosyć specyficznym doświadczeniem, które tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że jestem kimś... Wyjątkowym, we własnym mniemaniu.
Przepracowalem swoje lęki, przetrwałem naprawdę ciężkie chwile, praktycznie w samotności, a jednak. Przetrwałem. Atlas ostatnio zaczął mnie inspirować. Nie dźwigam całego nieboskłonu, jednak dźwigam ciężar, swojego życia. Czasami się potykam, czasami czuję się na skraju upadku, rozdarty, samotny, opuszczony i niewidoczny. Ale dałem się złamać. Widzę to dopiero, kiedy zacząłem stawać na nogi. To jest niesamowite.
Nigdy nie sądzilem, że życie, oraz wydarzenia, potrafą tak bardzo zahartować, a co za tym idzie - zmienić - człowieka.
#przemyslenia #dziennikdepresji
