Nigdy nie miałem kontaktu z koniami, nie wiedziałem, że są na tyle głupie, żeby zjeść zgniłe siano. Swego czasu zajmowałem się krowami, to one zgniłego nie ruszyły, jeżeli im pasza czymś śmierdziała, to mogły stać nad pełnym korytem i wyć, żeby dać znać, że są głodne i trzeba paszę wymienić.