#pociagi #gownowpis #nostalgia
Pojechałem do rodziny na święta i odwiedziłem tzw. stare śmieci. Widoczny tu pociąg jedzie trasą w pobliżu drogi, którą jako dzieciak nie raz jeździłem z kolegami na rowerach w tle widać las i dach domu. Tego domu jako dziecko się bałem. Mieszkała tam starsza kobieta, którą dzieciaki się straszyły mówiąc, że jest czarownicą. Faktycznie była nieco dziwna, ale myślę, że to był po prostu efekt choroby, albo starości a najpewniej jednego i drugiego. Później pewnie zmarła i ktoś kupił ten dom, który dziś niszczeje. Za domem jest małe, leśne jeziorko i dość przyjemny teren, gdzie można odpocząć. Jestem tak stary, że pamiętam, jak przejazd kolejowy przy którym stałem robiąc fotkę pociągu opuszczany był przez dróżnika za pomocą korby. Facet wychodził z pobliskiego domku, gdy rozlegał się dzwonek i kręcąc korbką zamykał szlaban.
Fajnie było znowu tam zajrzeć. Wróciło sporo wspomnień.


