Ale to nie znaczy, że kamienice nie spełniają żadnych norm.
@monke zgadzam się, ale rozumiem że też mogą nie spełniać wszystkich i nic się z tym nie da zrobić, więc nasze prawo nie nakazuje ich wyburzać tylko trzymać kciuki.
Op natomiast twierdzi, że gdyby zluzować prawo budowlane dla nowych inwestycji, bo "korwinowskie paróweczki" i w ogóle wolny rynek, to mogłoby się okazać że jak komuś pierdolnie butla, bo będzie się bawił w piwowarstwo domowe w nowym deweloperskim kurniku, to pójdzie się jebać pół dzielnicy, a wspomnianemu bimbrownikowi wyjebało tylko płytę frontową (no i kichy na wszystkie ściany wewnątrz )