Po przyjeździe zanim wydali nam pokoje skoczyłem na siłownię. Przecież nie będę się z ludźmi socjalizować, nie?
Jednak słaby sen z ostatnich dni plus dzisiejszy praktyczny brak dały mi taki hamulec... Bo chęć była ale układ nerwowy nie nadążał. Tym samym ciężarem wszystko do upadku ale minus 3-4 powtórzenia.
Zjadłem z zapasów podróżnych zumpke chińska sweet chili dragon ball Z Prince Vegeta ale była średnia (zero smaku oprócz delikatnej ostrości) i paprykarz szczeciński Łosoś Ustka (top). Potem położyłem się na drzemkę i chciałem około 17⁰⁰ pobiegać... Ale po przebudzeniu stwierdziłem, że nie. Dzisiaj regeneracja i sen ważniejsze.
Zjadłem na kolację sałatki w stylu greckim i 400g dorsza i idę teraz spać.
#galaretkanomore
-
Zjedzone: 3 750 kcal
-
Spalone: 3 200 kcal
-
Kroki: 11 000
-
Trening: pull na siłowni + cable crunch+ barbell squat
-
Książka: była w podróży
#chlopskadyscyplina
#dobrenawyki
Od jutra obóz pracy i treningów to trzeba zadbać o ten sen bo znowu będzie mało po 6-6.5 godziny.
Za to pogoda idealna: 20-22°C, na razie nie pada więc jutro bieganie po norweskich górkach.
Zrobiłem za mało goferów na podróż tak w ogóle...
#adelbertthemighty