Po powrocie z Pragi mnie zaraza chwyciła (chyba nie ta popularna, chociaż kto wie) a jutro mam o 14stej pierwszy raz śpiewać za pieniądze, co gorsza... na ślubie znajomych. Trzymacie kciuki, bo jak to spieprzę to chyba skoczę do Wisłoki albo Wisły, w zależności czy jeszcze w domu czy już na studiach.

Komentarze (6)

@lubieplackijohn Nagrania jeszcze nie mam, chociaż jutro się widzę z młodymi, to może coś się uda załatwić. Ale mama Pana młodego, kazała zadzwonić i pogratulować, więc chyba całkiem nieźle. Gorzej, że tym się już całkiem zajechałem i umieram... stąd pobudka o pierwszej w nocy

@kris Dzięki, jak tak dalej pójdzie to może zacznę w wolnym czasie stać na jakimś placu z kapeluszem, chociaż boję się, że by mnie ktoś zatłukł

Zaloguj się aby komentować