Płonący pejzaż ze zmiękłym Wackiem


Wacław pojechał, lecz nie na wakacje –

Wacław pojechał załatwić dotację!

Bo Wacław – komendant gorzowskiej straży

o nowym wozie strażackim marzył.


Więc się spakował pewnej niedzieli,

nazajutrz ruszył wprost do Brukseli

gdzie, przeczołgany przez biurokrację,

wziął i zmiękł Wacław. Tak został Wackiem.


Powrócił Wacek więc do Gorzowa,

gdzie się wóz stary już zdezelował

i to był straży w Gorzowie koniec.

Od dnia tamtego, gdy Gorzów płonie

pejzaż rozciąga się z miękkim Wackiem,

co przy pożarze piecze kiełbaskę.

***


#nasonety

#zafirewallem

Komentarze (4)

@George_Stark

Jeszcze przyjdzie na to czas

Gdy znów będę jednym z Was

Znów się będę z Wami śmiał

Wierz mi, bardzo mym już chciał

Zaloguj się aby komentować