Plan jest taki: o 20.30 idę na autobus, o 22 mam samolot (mam nadzieję, że nie odwołają...), w Polsce ląduję ok 2. Teraz to juz z górki: mam 3h żeby dostać się na dworzec PKP, niecałe 7h w pociągu, potem odbiera mnie tata i po 1,5h jesteśmy w domu, jeśli wszystko pójdzie dobrze bedzie wtedy godzina 13. Nie ma sensu się nawet kłaść bo za chwilę wigilia. Wszystkim podróżującym do domu na święta życzę szerokości/udanej podróży/braku opóźnień. Wesołych Świąt użytkownikom i ekipie hejto.pl!

Komentarze (11)

Zaloguj się aby komentować