Plaga kradzieży paliwa. Nawet po kilkaset kradzieży rocznie na powiat. Kierowcy podjeżdżają na swoich blachach, co mądrzejsi specjalnie pobrudzą błotem, liścia nakleją. Tankują i odjeżdżają. Policja nieczęsto ściga jak jest poniżej limitu kradzieży. Jeśli już kogoś ścigną, to osoba twierdzi, że "zapomniała" zapłacić i uchodzi na sucho.


Ci bezczelniejsi wchodzą do środka, zamówią hot doga, zjedzą, skorzystają z toalety, wracają do auta i odjeżdżają ^^


#zlodzieje

Komentarze (6)

@Luker mój kolega w latach 2000 kupił forda fiestę mk2 z okolic Pruszkowa . Wrócił do domu, zabrał się za dokładne oglądanie w środku itp i znalazł kilka rejestracji schowanych, dzwonił do typa to ten powiedział "a wie Pan, na paliwo kasy nie było a na zabawę się chciało jeździć hyhyhy"

@Quake Ocena czy czyn zawiera w sobie ładunek niskiej społecznej szkodliwości dokonywana jest zawsze w odniesieniu do konkretnej sprawy i przez pryzmat konkretnie określonych przesłanek w kodeksie karnym. Nie masz limitu do jakiego możesz tankować za darmo. Wysokość szkody będzie tylko powodować, że odpowiada się albo za wykroczenie albo za przestępstwo, tzw. kontrawencjonalizacja czynu.

Zaloguj się aby komentować