Komentarze (37)

@ulsterboy a powiem Ci że ja tej pewności nie miałem. Moja komisja była nawet rzetelna, a ten test na 75 pytań mimo wszystko wymagał przejrzenia puli pytań

@bartek555 w pierwszej chwili zrozumiałem że w 89 zrobiłeś patent, bo ucięło opis, rocznikowa piątka gówniarzu :P. Ale muszę przyznać że prawo wodne też się prosi o Schengen. Nasz patent jest na Polskę ale za gramanicom niewszędzie. ISSA to zagramanica, ale też niewszędzie i nie na Polskę. No pojebane

@bartek555 będę się rozeznawał w sprzętach, bo bodźcem była chęć flexowania się po Śniardwach wynajętym jachtem z paczką znajomych zamiast pyrkadełkiem bez patentu. Ale docelowo chcę popylać RIBem, tylko tutaj znowu wchodzą jakieś egzaminy morskie ale na śródlądziu, ale trochę inne, a idź pan w chuj

@bartek555 sorki, jedną rzecz pominąłem - działalność zarobkową, my bad. Rozmawiałem z typem, który prowadził kurs. Długa historia krótko: stwierdził, że do prowadzenia hybryd w ramach działalności potrzebne są uprawnienia równoważne bodaj morskim, ale na śródlądziu są trochę mniej restrykcyjne. Całość przepisów jest bardziej zagmatwana niż prawo podatkowe, dlatego będę drążył

@Pouek kiedyś jak pracowałem na przystani wodnej loku stary wilk morski mi podrzucil anegdotke takowa


Stary wyjadacz, Kapitan wielkomorski postanowil zabrac rodzine na żagle, zebrali sie w 11 osób, po 5 na burte do wiosla no i on na ster. Poplywali pobawili sie no i trzeba wracać. Akurat pogoda sie tak zlozyla ze wiało do portu, ustawili sie z wiatrem, wiosła złożyli i lecą,

- kapitanie, może już?

- nie nie spokojnie mamy 300 metrów, lecimy

- a teraz?

- 200 metrów spokojnie bo nie dolecimy

- a moze jednak

- 100 metrów to dużo

- KAPITANIE!

- TAK!!! CAŁA WSTECZ!!!


Jak wiesz z kursu, DZ nie maja silnika na stanie, tylko wiosło i zagiel, wiec zaparkowali w Hangarze, przelatując przez dwa pomosty i 100m trawnika :)

@Pouek są w archiwum loku, musieli zrobic zdjecia bo to łódka klubowa i musieli do olsztyna zdac relacje co sie odjebalo. Bylem ostatnim klubowiczem plywajacym ta DZ, odsprzedalismy ją do Ośrodka Wypoczynkowego ktory zrobil jej generalny remont, kupili żagle i robią na niej kursy po dzis dzień.

Wogole poplywać takim wymysłem po jeziorze to fajna sprawa.

Jak kiedyś sie zmotywuje bujnąć sie na przystań - postaram sie zdobyć zdjecia

@Admast79 a potem giniesz podczas białego szkwalu, albo wypadajac po wbiciu w mielizne bo te slupki napewno po to zeby miedzy nie wpływać. Do wody trzeba miec szacunek

Zaloguj się aby komentować