Pijcie ze mną kompocik, bo po pół roku jeżdżenia na bolcie zaczynam pracę na etat!
Fuck yeah!
#chwalesie #pracbaza
Pijcie ze mną kompocik, bo po pół roku jeżdżenia na bolcie zaczynam pracę na etat!
Fuck yeah!
#chwalesie #pracbaza
@WysokiTrzmiel Finansowo - nie najlepiej. Stawki za przejazd głodowe, trzeba dużo pojeździć, żeby wychodziło dobrze (25 przejazdów dziennie minimum, co oznaczało ok 10 godzin jazdy). Z drugiej strony fajna robotą do nawiązania znajomości, wysłuchania ciekawych historii, poznawania różnych punktów widzenia ludzi.
@WysokiTrzmiel W okolicach 4,5, po zusach, podatkach i paliwie. Trzeba jednak pamiętać, że dużo kilometrów się trzaska, więc obowiązkowo trzeba doliczyć amortyzację (klocki, tarczę, olej, zawieszenie itd.). Finansowo - kiepsko.
@WysokiTrzmiel Tak jest. Być może jacyś partnerzy Bolta mają auto do wynajęcia, ale zgaduję, że pewnie trzeba albo wyjeździć określoną ilość kursów, albo płacić tygodniowo jakąś kwotę
@Odwrocuawiacz Bolt nie będzie już głównym źródłem dochodu, chociaż pewnie zostawię sobie furtkę, żeby jeździć w weekendy i czasem wieczorami
@Astro Hmm, dla zabawy czemu nie, ale wiąże się to z duuużo wyższym ubezpieczeniem na samochód i z ok. miesiącem straconym na biurokrację
@Astro Oj, to ciężki temat - u mnie (Białystok) wynajęcie auta do bolta to koszt w granicach 600 zł tygodniowo, więc żeby wyjść na 0 trzeba ok 2 dni pracować za darmo
@Nimaskalisto ok. Tu wawa więc pewnie łatwiej.
Druga sprawa że w samochodzie mam białą, skórzaną tapicerkę. Absolutnie nie nadaje się to na Uber/bolt.
Zaloguj się aby komentować