@Jarem @wonsz @Yes_Man
Za dzieciaka mieliśmy 3,5 tysiąca krzaków w Beskidzie Niskim.
Woda? Trochę tak, ale nie żeby pływać. Rurka od irygacji i wszystko rosło.
Bluecrop, Rubel, Ozarkblue i chyba Bluegold. Najwięcej bo ponad pół plantacji to było bluecrop. Ozark chyba był najlepszy w smaku.
Podstawa to kwaśna gleba.
Traktorem była zrobiona głęboka bruzda, w środek torf, sadzonki, obsypać ziemią na górę trociny. Dużo trocin. Co dwa lata dokładka z trocin na górę. W zasadzie to były dosyć sporych rozmiarów ścinki z tartaku , nie pył na pewno jak pamiętam. Rurka od irygacji szła górą na trocinach.
Rosły jak dzikie. Kwaśna gleba od torfu i trocin, nawodnienie - z jednego krzaka po trzech latach było i po 10kg.
Pryskałem mieszanką pokrzywy z czosnkiem i chyba coś jeszcze (nie chemia), przycinałem gałązki wiosną, zbierałem. Roboty w chuj. Ale to było lata, lata temu. Ostatni raz zbierałem w 2007 roku.
Zaloguj się aby komentować