Pierwszy w Polsce Instytut Suicydologii. W odpowiedzi na wzrost liczby samobójstw

Jak informuje Komenda Główna Policji, rośnie liczba samobójstw wśród dzieci i młodzieży. Statystyki pokazują, że w ubiegłym roku życie odebrało sobie 161 osób poniżej 19 roku życia. W odpowiedzi na te zatrważające dane powołany został Instytut Suicydologii. Współtworzą go Polskie Towarzystwo Suicydologiczne, serwis Życie Warte Jest Rozmowy i Uniwersytet Vizja.


Komenda Główna Policji informuje, że każdego dnia w Polsce co najmniej sześcioro nastolatków podejmuje próbę samobójczą. Należy jednak pamiętać, że jest to zaledwie wierzchołek góry lodowej, ponieważ nie o wszystkich próbach służby są powiadamiane. O niektórych próbach wiedzą tylko najbliżsi, a o jeszcze innych nie wie nikt poza dziećmi, które je podejmują.


Według specjalistów z zakresu zdrowia psychicznego, na jedno samobójstwo dziecka przypada między sto a dwieście prób samobójczych. Co ważne, kiedy dochodzi do samobójstwa nastolatka, cierpi w tych okolicznościach nie tylko rodzina, ale także przyjaciele, koleżanki, koledzy i nauczyciele. Każde samobójstwo wpływa nawet na 135 osób znających osobę, która odebrała sobie życie. To ogromne pole rażenia, szczególnie kiedy spojrzy się na nie w odniesieniu do ogólnej liczby prób samobójczych i samobójstw w Polsce. [...]


#wiadomoscipolska #spoleczenstwo #dzieci #mlodziez #samobojstwo #pomoc #instytut #polskieradio24

Polskie Radio 24

Komentarze (1)

161 osób poniżej 19 roku życia gdy dla całej populacji jest to kilka tysięcy. W ramach instytut współpracuje 8 osob, pewnie po jakimś czasie efektem ich prac będzie jakaś publikacja o przyczynach o których powszechnie wiadomo.

Wkurza mnie po prostu to że zamiast działać to analizuje się, dyskutuje I robi się sztuczny szum. Próbuje się jak najmniejszym kosztem wykazać zainteresowanie problemami, zamiast je rozwiązywać, bo rozwiązanie wymaga większych nakladów srodków więc pudruje się trupa, kolejnymi telefonami zaufania możemy co najwyżej uciszać sumienie że coś robimy.

Jak chcemy rozwiązać problem to musimy działać od podstaw. 1. Szybszy dostęp do psychiatry, nie tylko dla tych po próbie, więcej osób na specjalizacji . 2. Mniej wizyt recepturowych, mniej wizyt kontrolnych jeżeli leki działają, większą elastyczność co do zmiany dawki. Krotko mówiąc obniżyć koszty tam gdzie pacjent jest stabilny, recepta stała i wizyta "jak coś się będzie działo" 3. Odciążyć psychiatrów , scedować część obowiązków na psychologów których jest pełno, typu niech psycholog robi wywiad i opinie. Skracając tym pierwszorazowa wizytę.

Tylko obie te rzeczy to strzał w lekarzy więc odpada, pracy ma nie ubywać a lekarzy nie przybywać bo inaczej lobby lekarskiemu będzie przykro.

4. System wsparcia materialnego osób w kryzysie psychicznym, niech będzie nawet na zasadzie zwrotnych nieoprocentowanych pożyczek.
U nas jest system zbliżony do "kto nie pracuje ten nie je" , bez oszczędności na czarną godzinę jest się w d⁎⁎ie, jeżeli akurat nie ma pracy , w okresie przejściowym do ewentualnej renty o ile ktoś wypracuje lata do niej przysługuje jakieś kila stów z mopsu o ile ktoś je wywalczy.

Ale to wymaga pieniędzy, a państwo ma być tanie, lepiej jest te środki przeznaczyć na kupowanie głosów, więc dalej pudrujmy trupa.

Zaloguj się aby komentować