Pierwszy raz w tym roku. Tylko nieco ponad 8 km, z czego połowa w górę rzeki. Na więcej czas nie pozwolił. Znów Bystrzyca od Prawiednik ku Osmllicom i z powrotem. Rzeka po zimie nieco inna. Zaraz na początku niespodzianka - bobry podziałały i cyk - zwałka na całą szerokość rzeki. Ale dało radę przejść. Na jakichś badylach zgubiłem fina. Na szczęście finbox cały. Pogoda super, ale termoaktywne gacie i wodoodporne skarpety robiły robotę. Cóż - brakowało mi tego przez zimę.


#kajaki i prawie #lublin

4338a030-22db-424b-b8d6-82e3905de86c
83e1ce6a-90f7-42f1-bbcb-2c2cf194cd85
2af094fc-8301-41da-8e2d-3f4a26ed9e90
e967e8fa-16c8-4ddb-9cbb-b05dc10d3986

Komentarze (2)

Zaloguj się aby komentować