Pierwszy raz dotkliwie odczuwam skutki unijnych regulacji. Nie przeszkadzają mi zbytnio przymocowane nakrętki czy konieczność segregacji. Ale to?
Ze względu na zakaz stosowania cyklopentasiloksanu mój ulubiony, jedyny, niezastąpiony od 20 lat podkład do twarzy Estee Lauder przeszedł reformulację. I stał się bardzo przeciętnym produktem za wysoką cenę. Który w dodatku po godzinie robi się pomarańczowy, jak u Trumpa.
Po czterdziestce człowiek cieszy się, gdy nie musi na zakupach podejmować zbyt wielu decyzji, bo ma od lat sprawdzone produkty codzienne. Płyn Ludwik, podpaski Bella, odświeżacz do kibla, skarpetki Moraj, perfumy, kremy, majonez czy keczup. Każdy ma jakieś swoje pewniaki.
Kupiłam 2 sztuki na zapas, starczy na jakieś półtora roku. A co dalej? Ech, lęk i niepewność
https://share.google/uvy5MxRkQTUwiRnXu
#zalesie
