Kiedys tak moj starszy brachol za⁎⁎⁎al na boisku. Gosc to obronil. Brachol dobil. Znowu to obronil. Bramki nie bylo ale typ nie kontynuowal gry. Pojechal prosto na SOR. Wakacje spedzil z 2 rekoma w gipsie.
Brachol mial pierdolniecie z kopyta. Na budynku szkoly wszystkie rynny - jeszcze stalowe - byly rozwalone xD
Zaloguj się aby komentować