Komentarze (6)

Kiedys tak moj starszy brachol za⁎⁎⁎al na boisku. Gosc to obronil. Brachol dobil. Znowu to obronil. Bramki nie bylo ale typ nie kontynuowal gry. Pojechal prosto na SOR. Wakacje spedzil z 2 rekoma w gipsie.

Brachol mial pierdolniecie z kopyta. Na budynku szkoly wszystkie rynny - jeszcze stalowe - byly rozwalone xD

Zaloguj się aby komentować