@Alembik @Alembik Najczęściej znajdziesz tam citronellol, limonen oraz związki z grupy "octahydro-metoksy-metano-indene (np. Oktahydro-5-metoksy-4,7-metano-1H-indene), z różnymi cyferkami. Takie morskie świeżaki, czasem z dodatkiem zapachu "liliii" , "konwalii" itp. Otrzymywane w laboratoriach. Niektóre warzywa (jak seler lub marchew) są przemysłowo wykorzystywane do osiągania tanim kosztem dość ciekawych nut zapachowych (kwiatowych, owocowych) - i te również są wykorzystywane w detergentach (choć również w perfumach, nawet tych bardzo drogich).
Czy to coś szokującego? Być może nie - zwłaszcza w kontekście faktu, że pierwsze syntetyczne piżmo powstało w wyniku eksperymentów nad tańszą i bardziej efektywną wersją dynamitu. W 1888 roku naukowiec Albert Baur kombinował z benzenem, żeby wymyślić jakąś pochodną trinitrotoluenu (TNT). Jedna z substancji, które otrzymał w wyniku skomplikowanych akcji, roztaczała przedziwną, mydlano-zwierzęcą woń. Tak powstał Musk Ketone, którego do dziś używa się jako chamskiego, syntetycznego piżma w tychb bardziej odważnych mainstreamowych perfumach (piszę: "chamskiego", bo dzisiejsze syntetyczne piżma coraz bardziej odchodzą od koncepcji zwierzęcego brudu, którym naturalne piżmo w swej istocie jest).