#perfumy
Aaa przyszło do mnie to sę pachnę kwiatowym oudem. Delikatniejsze od Lao Ouda. A co tam u Was?
Miłego dnia. M

#perfumy
Aaa przyszło do mnie to sę pachnę kwiatowym oudem. Delikatniejsze od Lao Ouda. A co tam u Was?
Miłego dnia. M

@prodigium gratuluję zakupu!
Pan Lucjanek i to w nowej wersji ma te Bortki
A u mnie dziś Hind al Oud Hind - przyjemniak z różą i oudem. Róża jest tu słodkawa, ale bardzo zwiewna i przestrzenna, została jeszcze przyprawiona z lekką ostrością; oud o suchym drzewnym profilu z nawet wyczuwalną w głębi szczyptą sianka a’la Emarati Musk. Całość została skąpana w mleku i na szczęście nie jest ono mdłe jak się obawiałem przed poznaniem, tylko niesamowicie gładkie kremowo-śmietankowe.
Myślę, że jednak nie każdemu się spodoba, bo nie da się ukryć, że ma kobiecy charakter, przez różę podbitą tą mlecznością.
W dodatku wydaje mi się, że jest dla niego jeszcze za zimno, to taki zapach który będzie potrzebował ciepła.
@pomidorowazupa szczerze? No jest kakaowo kwiatowo, jest spoko, Lao Oud miał element fekalny a tutaj nie ma. Jest jakość, ale mnie tego typu oud jajec nie urywa. Hao i Taif z tych które poznałem - z owockami i delikatnym drzewnym, zamszowym oudem (takim nietypowo oudowym) mi bardziej siedzą. W każdym razie mieć go w kolekcji będę miał i będę używał. 7/10
Zaloguj się aby komentować