Komentarze (21)

@loopie Pamiętam że na starcie mojej przygody perfumiarskiej na wikopie jeden ziomek sprzedawał odlewkę. Niestety założyłem że skoro od razu trafiłem na ofertę z tym cudem, to pewnie są one powszechne, i skipnąłem. Teraz żałuję xD

@Barcol

Nie jestem perfumowym świrem, obserwuję czasem wasz tag bo jesteście mega pozytywni.


Ciągle słyszę o tym Kourosie, a nigdzie nie mogę znaleźć tego w sklepach żeby powąchać mema... Muszę się poszwędać gdzieś po sklepach i w końcu znaleźć.

@Arxr Dzięki za dobre słowo, zawsze miło takie usłyszeć xD Jakbyś jednak chciał zostać perfumowym świrem to zapraszamy w szeregi ( ͡° ͜ʖ ͡°) Co do Kourosam, trudno o niego w wąchalniach stacjonarnych, ale możesz zamówić odlewkę od mirka z tagu szczególnie teraz na wakacyjne upały jest doskonały (chociaż pierwsze kilka razy może przestraszyć xD Możesz chcieć zerknąć na moją starą reckę, z którą dziś sie już nie zgadzam: https://wykop.pl/wpis/68666213/kouros-yves-saint-laurent-14-dwutygodnica-tagu-bar a która to trafnie opisuje moje pierwsze wrażenia [przerażenie, przytłoczenie, panikę]).

@Arxr

Będąc na wakacjach, znalazłem go w jakiejś perfumerii. Wiedząc że to nie jest zbyt przyjemny zapach, w małej ilości dałem go na nadgarstek. Pachniał nie najlepiej, dziwnie intrygująco mimo że lekko odrzucał. Pomyślałem że musi się trochę przewietrzyć, bo nie jest możliwe że jakiś producent stworzył taki zapach, ale się myliłem.

Ciężko mi opisać ten zapach, coś jak mydliny z wymiocinami, albo zapach żula zmieszany z prlowskimi perfumami Pani Walewska. Ta mieszanina powodowała że czuć że coś dziwnie pachnie, zaciągasz się i czujesz obrzydzenie.

Na domiar złego miałem problem żeby się tego zapachu pozbyć, bo ani mydło, ani gąbka nie dawały stu procentowej skuteczności. Dopiero po jakichś 2-3 dniach udało się go pozbyć.


Ogółem nie polecam.

@szponovic pamietam jak tex próbowałem zmyć Kourosa na pierwszym razem, a on przetransportował mi sie z ramienia mytego na rękę myjącą i pachniał podwójnie xDDD mozna go polubić, a nawet i pokochać, ale trzeba dac mu te kilka szans. To jak Negroni, albo torfowa whisky. Nie od razu rozkocha każdego

@GrindFaterAnona Ale mam teraz banana na ryju xD Napisałem kilka past, ale bardzo hermetycznych, i recenzuję czasem perfumy. Niestety raczej sporadycznie recenzje wychodzą tak udane xD Ale dzięki wielkie za komplementy, jestem na nie łasuch xD

Zaloguj się aby komentować