Patrzę co się dzieje z wyborem Speakera House of Representatives i się zastanawiam, jak niektórzy ludzie pożądają władzy. Kevin McCarthy został upokorzony ale dalej podtrzymuje swoją kandydaturę. Ja bym wycofał się po trzecim przegranym głosowaniu myśląc "to c⁎⁎j wam w d⁎⁎ę, zemszczę się później", a mówiąc "dla dobra i jedności mojej partii wycofuję swoją kandydaturę". Im dalej w to brnie tym gorzej dla niego.
Komentarze (1)
Zaloguj się aby komentować