Państwowa Komisja do spraw badania wpływów rosyjskich wydała w środę 29 listopada 100 stronicowy "raport częściowy", w którym rekomenduje niepowierzanie stanowisk publicznych m. in. Donaldowi Tuskowi.
W odniesieniu do byłego premiera Donalda Tuska oraz ministrów Jacka Cichockiego, Bogdana Klicha, Tomasza Siemoniaka i Bartłomieja Sienkiewicza Komisja rekomenduje niepowierzanie im zadań, stanowisk i funkcji publicznych związanych z odpowiedzialnością za bezpieczeństwo państwa
Komisja wydała ten raport chwilę przed odwołaniem jej członków przez sejm.
Sejm odwołał w środę w głosowaniu ośmiu członków Państwowej Komisji do spraw badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne Polski w latach 2007-2022: Sławomira Cenckiewicza, Andrzeja Zybertowicza, Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego, Łukasza Cięgoturę, Marka Szymaniaka, Arkadiusza Puławskiego, Andrzeja Kowalskiego i Michała Wojnowskiego.
Co ciekawe komisja w zasadzie nie ma uprawnień do rekomendacji powoływania konkretnych osób na stanowiska państwowe.
Komisja w raportach może zawierać "wnioski i rekomendacje dla organów władzy publicznej oraz organizacji i podmiotów w zakresie zapobiegania wpływom rosyjskim i ich zwalczania". W przepisach nie ma jednak nic nt. rekomendacji dotyczących powoływania na kluczowe stanowiska.
Komisja - wydając decyzję administracyjną - może stosować tzw. środki zaradcze. Wśród nich jest np. cofnięcie poświadczeń bezpieczeństwa i zakaz pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi na 10 lat.
Może też cofnąć pozwolenie na broń. I tu trzeba podkreślić, że taki ruch musi wiązać się z decyzją administracyjną, od której są procedury odwołania, a nie rekomendacjami.
Tomasz Siemioniak w wywiadzie udzielonym TokFM argumentował, że rzekoma współpraca SKW z rosyjskimi służbami, która ma być podstawą do zakazu dla polityków PO, dotyczyła współpracy miedzy Polską a Rosją w temacie transportu żołnierzy i zaopatrzenia dla jednostek na misji w Afganistanie.
Nie brakuje komentarzy, że raport jest starszy od samej komisji i właśnie to był cel, który przyświecał PiSowi, gdy tworzył tę instytucję.
#polityka


